Wyjdą na ulice - rozmowa z Agnieszką Wloką, zabrzańską streetworkerką Email
Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora    niedziela, 28 lipca 2013 15:17

wlokaTRZY NA CZY. AGNIESZKA WLOKA (lat 25) – jako psycholog pracuje w Zespole Szkół Specjalnych nr 41 w Zabrzu, równocześnie robi doktorat z psychologii na Uniwersytecie Śląskim, a także studiuje pedagogikę. Od wielu lat natomiast jest członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży przy parafii św. Anny skupiającej teraz jedynie dziesięć aktywnie działających osób. O streetworkingu dowiedziała się i „zaraziła” nim podczas konferencji naukowej w Bydgoszczy. Opracowuje już nawet scenariusz pracy ulicznej w Zabrzu i zachęca podobnych sobie do udziału w akcji (kontakt: 662 624-352).

 

- Czy streetworking jako metoda na aktywne, pozainstytucjonalne działanie sprawi, że działalność Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży nabierze wigoru?

 

 

- Taką mam nadzieję. Uważam, że wśród młodych osób, przed „trzydziestką”, jest wielu wyczulonych na los bliźniego, chcących bezinteresownie nieść pomoc dzieciom potrzebujących materialnego i intelektualnego wsparcia. Tylko, że obecne organizacje, w tym nawet kościelne, działają na skostniałych, przestarzałych nieatrakcyjnych zasadach. Są do tego stopnia nudne, że nawet darmowe wycieczki czy zajęcia sportowe organizowane przez nasze stowarzyszenie przestają być dla dzieci ciekawe. Brakuje naszym działaniom zrywu, pomysłu, a taki daje właśnie streetworking. To praca (pedagogiczna, psychologiczna, terapeutyczna itp.) prowadzona na ulicy, w naturalnym środowisku osoby, która wymaga pomocy. Metoda ta pozwala trafić do ludzi do tej pory izolowanych i niechętnych wszelkim instytucjom i organizacjom. A ja znam takich społeczników, którzy potrzebują impulsu, sygnału by wyjść „na ulicę” i wyciągnąć tam rękę do bliźniego. Właśnie go wysyłam.


- Czy każdy może zostać ulicznym pedagogiem, pomocnikiem?

- To innowacyjna forma pracy socjalnej, ale nie ma żadnych przeszkód, by podjął się jej każdy z nas. Wbrew pozorom jednak trzeba przejść pewne szkolenie i poznać etapy pracy streetworkera. Rozpoczyna się od badania środowiska, potem trzeba w nie wejść, budować więzi. To coś zupełnie innego niż katecheza w szkole. To praca w terenie, żywa, niezwykle emocjonująca i wymagająca wysiłku, ale i bardzo owocna, dająca mnóstwo radości. Oczywiście, choć tego bardzo nie lubię, nie może się obyć bez opanowania pewnej wiedzy prawnej i statutowej. Uważam jednak, że powinno tego być jak najmniej, bo „papierowa dokumentacja” zabija naszą chrześcijańską charytatywność, swobodę działania w pracy na rzecz innych. To nie przepisy powinny nami kierować, lecz serce.

 

- Czy ulicami nie powinno w pierwszej kolejności zająć się państwo?

- Streetworkingiem zajmują się czasem bardzo różne instytucje, także państwowe, ale też kościoły różnych wyznań. Kościół Katolicki odnosi w tej dziedzinie sukcesy w wielu rejonach Polski. Na Śląsku – co może dziwić – nasze młodzieżowe stowarzyszenie ma w tej materii jakiś dziwny zastój. Wiem tylko, że czas to zmienić. Wszak na Śląsku w tym i w Zabrzu ulic dosłownie i przenośni jest mnóstwo. Każdy znajdzie swoją. (jak)

 

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...

» Blog jak życie - rozmowa z Justyną Mazur, laureatką konkursu Blog Roku

TRZY NA CZY. JUSTYNA MAZUR (29 lat) – autorka bloga Krótki poradnik jak ogarnąć życie (www.krotkiporadnik.pl), który w tegorocznym konkursie Blog Roku wygrał kategorię Życie i społeczeństwo. Od urodzenia związana z Zabrzem, teraz...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA