Baba z jajami - rozmowa z Hildegardą Szymczyk, autorką wielu rękodzieł! Email
Wpisany przez Elżbieta Skwarczyńska-Adryańska napisz do autora    sobota, 26 kwietnia 2014 14:50

szymczykTRZY NA CZY. HILDEGARDA SZYMCZYK (69 lat) – rudzianka z dziada pradziada. Z wykształcenia jest kucharką, teraz przebywa na emeryturze. Wolny czas wykorzystuje na zajęcia rudzkiego uniwersytetu III wieku (boleje, że dziś jest tam tylko jedna pracownia artystyczna – malarska), wyrób sztucznych kwiatów i obszywanek oraz podróżowanie. Jest wdową, ma córkę, syna, 7 wnuków i 6 prawnuków.

- Czy pani pisanki, zaprezentowane w Niedzielę Palmową na kiermaszu w chorzowskim Skansenie, to tradycyjne, śląskie ozdoby wielkanocne? 

- Tak naprawdę to nie były pisanki, bo te robi się przy użyciu wosku. Nie były to też jedyne kiedyś na Śląsku kraszanki, czyli jajka farbowane, a następnie skrobane, które pamiętam z dzieciństwa. Farbowane w cebuli, bo nie było innych barwników, miały różne odcienie brązu. Robiła je babcia, potem mama i ja, lecz zapragnęłam czegoś nowego. Zaczęłam od dekupażu (oklejania wzorami wyciętymi z papierowych serwetek), potem wzorując się na artystkach poznanych podczas muzealnych konkursów zdobiłam wydmuszki kolorową włóczką i sitowiem. Ale z sitowia wychodziło robactwo, a ja lubię porządek. Moje jajka to są zaś obszywanki, bo najwięcej pracuje się przy nich igłą i nitką. 

- Czy wykonanie ich jest trudne, a może każdy jest w stanie się tego nauczyć?

- To pracochłonne zajęcie. Choć robię je od dziesięciu lat, wciąż na prosty wzór potrzebuję 2-3 godzin, skomplikowane zajmują mi do pięciu, a większe jajka - nawet 2 dni. Nie używam wydmuszek, bo są zbyt kruche. Plastikowe jaja obszywam aksamitem. Wzory robię z wybranych elementów koronki, naszywam perełki i haftem dorabiam resztę wzoru, innego dla każdego jajka. Tu potrzebny jest artystyczny zmysł, cierpliwość i dokładność. A z tym gorzej. Próbowałam uczyć słuchaczki rudzkiego uniwersytetu III wieku: z ośmiu kandydatek nie została ani jedna! W skansenie też kupowali jajka, ale chętnych do nauki nie było. Córka i jedna z wnuczek, choć mają plastyczne zdolności, pięknie dekorują stół i mieszkanie, też nie chcą. Może z braku czasu? A dla przedszkolaków, z którymi mam zajęcia regionalne, to zbyt trudne.

- Czy wielkanocne jajka to jedyny element sztuki w pani życiu?

(PEŁNA TREŚĆ ROZMOWY UKAZAŁA SIĘ W GŁOSIE nr 16/2014. ZACHĘCAMY DO ZAKUPU)

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...

» Blog jak życie - rozmowa z Justyną Mazur, laureatką konkursu Blog Roku

TRZY NA CZY. JUSTYNA MAZUR (29 lat) – autorka bloga Krótki poradnik jak ogarnąć życie (www.krotkiporadnik.pl), który w tegorocznym konkursie Blog Roku wygrał kategorię Życie i społeczeństwo. Od urodzenia związana z Zabrzem, teraz...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA