Reklama
REKLAMA
Wymierzając samemu sprawiedliwość, dotkliwie poturbował niewinne osoby Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    wtorek, 02 lipca 2019 13:21

DZIAŁANIA POLICJI. Zabrzańscy policjanci z III komisariatu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzanych o pobicie czworga osób. Za pomocą drewnianego kija, gazu pieprzowego i pięści chcieli wymierzyć sprawiedliwość za skradziony sprzęt budowlany i pieniądze. Jak się jednak okazało, troje pokrzywdzonych nie miało nic wspólnego z kradzieżą. Jeden z poszkodowanych w stanie ciężkim przebywa w szpitalu.

Do zdarzenia, które zainicjowało całą serię wypadków doszło w parku miejskim przy ul. Sikorskiego.

- Z wstępnych ustaleń wynika, że czworo osób wykonywało prace przy ogrodzeniu posesji jednego z podejrzanych. Po ich wykonaniu właściciel nieruchomości zorientował się, że należący do niego sprzęt budowlany zniknął. Podejrzewał, że został okradziony przez osoby, które wykonywały u niego pracę – informuje Agnieszka Żyłka z komendy policji w Zabrzu.

Kiedy właściciel posesji odzyskał sprzęt, zorientował się, że została mu jeszcze skradziona gotówka. Tym razem 45-latek postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość i wspólnie z 24-letnim synem pojechał do parku miejskiego, gdzie przebywały pracujące u niego osoby.

- Przy użyciu drewnianego kija, gazu pieprzowego i pięści usiłowali odzyskać skradzione pieniądze. Pobili nie tylko sprawcę kradzieży, ale również troje innych osób, w tym kobietę. Niestety, 30-letni mężczyzna z urazem głowy i w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Pozostali pokrzywdzeni doznali ogólnych obrażeń ciała – dodaje Żyłka.

Podejrzani zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie. Na czas trwającego postępowania objęto ich dozorem policyjnym. Grozi im kara do 8 lat więzienia.

 
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA