Wyprzedzić czad! Misją społeczną Marcina Wolnego z ZBM-TBS stało się pomaganie zabrzanom w skutecznej walce ze śmiertelnie niebezpiecznym gazem Email
Wpisany przez Głos Zabrza napisz do autora    piątek, 05 kwietnia 2024 21:27

BEZPIECZEŃSTWO. Pod wpływem tragicznego wydarzenia na osiedlu Zandka, gdzie w jednym z mieszkań śmiertelnie zatruła się czadem 10-letnia dziewczynka, gmina spółka ZBM–TBS w Zabrzu przeprowadza w porozumieniu z zabrzańską strażą pożarną, akcję edukacyjną. Chodzi o uświadamianie mieszkańcom i członkom wspólnot mieszkaniowych jak podstępnym i śmiertelnie niebezpiecznym wrogiem jest właśnie ta substancja, wydzielająca się w wyniku niewłaściwego spalania gazu w piecyku łazienkowym czy węgla lub drewna w piecu konwencjonalnym. Ratunkiem może być kupno (za zaledwie 100-150 złotych) i montaż czujki, która głośnym dźwiękiem zaalarmuje domowników o zagrożeniu. Jak twierdzą organizatorzy, akcja cieszy się sporym zainteresowaniem, zwłaszcza przy okazji zebrań wspólnot mieszkaniowych zarządzanych przez ZBM-TBS. Pomysłodawcą tej ważnej społecznie inicjatywy jest Marcin Wolny (na zdjęciu z lewej) - szeregowy pracownik spółki, aczkolwiek specjalizujący się w tej właśnie tematyce.

Skutecznej walce z czadem (a także ekologicznym źródłom ciepła w Zabrzu) poświęcony był dzisiejszy piknik na osiedlu Helenka, zorganizowany przez Zabrzańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej z gościnnym udziałem właśnie ZBM-TBS i Wolnego. A ten ostatni z prewencyjnego ratowania ludzi uczynił sobie wręcz pewną misję społeczną. W okresie, gdy na ulicach Zabrza pełno było ostatnio osób rozdających ulotki z obietnicami wyborczymi, on w czasie wolnym przemierzał miasto i zagadywał przechodniów na przystankach autobusowych i parkingach sklepowych, właśnie na temat skutecznej walki ze śmiertelnym czadem przy pomocy czujników.

Na pozór wszyscy niby wiemy, że tlenek węgla zabija. Podświadomie jednak wypieramy to jakże realne zagrożenie i mylnie uważamy, że „to nas nie dotyczy”. Tymczasem nie ma zimy, by zabrzańska straż pożarna nie wyjeżdżała do ofiar czadu. Każdego sezonu grzewczego takich interwencji jest w Zabrzu kilkadziesiąt! Sprawa jest dlatego tak poważna, bo tlenek węgla jest gazem bezbarwnym i bezzapachowym. Mówiąc jeszcze prościej – nie czuć go i nie widać. Gdy atakuje ofiary i niejako paraliżuje ich układ nerwowy, te mimo początkowej przytomności, nie potrafią już np. wyjść z wanny czy wezwać domowników na pomoc. Dlatego świadome dramatyzmu sytuacji ofiary czadu m.in. topią się podczas kapieli.

- W kończącym się powoli sezonie grzewczym, licząc od początku października ubiegłego roku, odnotowaliśmy w Zabrzu 61 zdarzeń i interwencji związanych z wydostającym się czadem, w których pięć osób zostało poszkodowanych, a wspomniana dziewczynka zmarła. Z kolei rok wcześniej takich interwencji mieliśmy 76, a dziewięć osób trafiło do szpitala. Jak widać, potrzeba organizowania tego typu spotkań informacyjnych i uświadamiających mieszkańców jest bardzo duża. Dlatego zawsze chętnie włączamy się w tego typu akcje administratorów mieszkań i zarządców wspólnot – podkreśla w rozmowie z GŁOSem Wojciech Strugacz z komendy Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu. To oficer zajmujący się m.in. właśnie prewencją.

Prezes ZBM-TBS w Zabrzu - Renata Lemańska podkreśla, że z uznaniem podeszła do inicjatywy Marcina Wolnego. Ze spółką związany jest on zawodowo już od blisko 20 lat, dlatego jest ceniony przez kierownictwo. Obecnie pracuje na stanowisku specjalisty ds. techniczno–administracyjnych, posiada formalne uprawnienia do zajmowania się eksploatacją urządzeń grzewczych, a także instalacji i sieci gazowych. Siłą rzeczy, ma duży wpływ na działania spółki zapewniające wymagane prawem przeglądy gazowe i kominiarskie dla kilku tysięcy mieszkań obsługiwanych przez ZBM-TBS.

- Jako spółka zarządzająca tak wieloma nieruchomościami i społecznie odpowiedzialna, staramy się na bieżąco zwracać uwagę na zagrożenia, niestety bagatelizowane nieraz w codziennym życiu. Tym bardziej mamy świadomość, jak ważna jest profilaktyka zagrożeń związanych z czadem. ZBM-TBS regularnie organizuje podobne akcje edukacyjne. W tym roku jednak, mając na względzie także ten ostatni tragiczny wypadek, postanowiliśmy położyć szczególny nacisk na przypomnienie mieszkańcom o potrzebie wyposażenia lokali w czujniki tlenku węgla i regularne wymienianie w nich baterii. Bardzo doceniamy, że ponownie wsparła nas straż pożarna w Zabrzu. Jeśli nasza akcja „Stop dla czadu” uratuje choć jedno istnienie ludzkie to była warta takiego zaangażowania wielu pracowników ZBM–TBS – podkreśla prezes Lemańska.

Jak dotąd, przeprowadzono ponad dwadzieścia spotkań o czadzie, głównie przy okazji zebrań wspólnot mieszkaniowych. Lokatorzy przyznawali, że nie wiedzieli o potrzebie i możliwości montażu czujnika tlenku węgla. Część zabrzan znała temat, ale nie miała z kolei świadomości, jak prawidłowo eksploatować urządzenie, ani gdzie i jak je dokładnie montować oraz jak ważna jest prawidłowa jego eksploatacja. Przypominano im, że każdy czujnik czadu ma określony termin przydatności do użycia (wynoszący najczęściej 7 lat) i że samemu koniecznie trzeba wymieniać w nich baterie.

- Na spotkaniach tych często omawialiśmy też temat kratek wentylacyjnych. Przypominałem, że ich zasłanianie (z czym miałem niejednokrotnie do czynienia), powoduje zakłócenie ciągu powietrza w mieszkaniu. Taka sytuacja może stać się bezpośrednią przyczyną zaczadzenia i śmierci – podkreśla Wolny.

Jak dodaje, pod wpływem ostatnich spotkań i dyskusji, coraz częściej dzwonią mieszkańcy, którzy zatroskani o bezpieczeństwo swoje i bliskich pytają o sposób montażu i polecany rodzaj czujnika.

- W takich wypadkach świadczymy doradztwo i służymy pomocą, jednakże bez wskazywania konkretnych producentów urządzeń. Oferta dostępnych na rynku czujników, posiadających stosowne atesty jest bowiem szeroka i nie jest naszym celem promowanie jakiejkolwiek firmy – zastrzega pracownik ZBM-TBS.

Natomiast straż pożarna przypomina, że niezależnie od dorocznych przeglądów kominiarskich, ważne jest, by aż cztery razy w roku przeprowadzać czyszczenie kominów, które odprowadzają spaliny z pieców zasilanych paliwem stałym oraz dwa razy w roku przy kominach podpiętych do piecyków gazowych.

 
 

FACEBOOK

DREWNO opałowe,

pocięte, połupane,

300 zł/ m3.

Tel. 534-933-167 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA