Łapówka za rejestrację Email
Wpisany przez Głos Zabrza napisz do autora    czwartek, 17 lutego 2011 14:12

Inspektor Wydziału Komunikacji Urzędu Miejskiego w Zabrzu jest podejrzany o przyjęcie łapówek w związku z rejestracją dwóch samochodów jednego z petentów. Urzędnik już usłyszał zarzuty karne w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Opolu. Jak ustalił GŁOS, w połowie stycznia do zabrzańskiego magistratu w tej właśnie sprawie przyjechali policjanci z Opola, by zabezpieczyć dokumenty. Jednocześnie prokurator zastosował dozór policyjny wobec podejrzanego oraz wydał decyzję o zawieszenie go w wykonywaniu czynności służbowych. Jak jednak ustaliliśmy, jeszcze w miniony wtorek (15 lutego) urzędnik ten oficjalnie figurował na stanie osobowym swego wydziału, a pracy nie podejmował wyłącznie z powodu przebywania na zwolnieniu chorobowym.

 

 


Śledztwo wobec zabrzańskiego urzędnika to odprysk innej, rozwojowej sprawy prowadzonej przez tamtejszych śledczych. Jak potwierdziła nam Danuta Zychla, naczelnik Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Opolu, Bogusław G. usłyszał zarzuty z artykułu 228, paragraf 3 kodeksu karnego: „Kto, w związku z pełnieniem funkcji publicznej, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę za zachowanie stanowiące naruszenie przepisów prawa, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”


Z akt sprawy wynika, że urzędnik w 2007 roku dwa razy „przymknął oko” przy procedurze rejestracji dwóch samochodów tej samej osoby. Najpierw rejestrując opla omegę nie dopominał się wymaganego dokumentu potwierdzającego zarejestrowanie samochodu za granicą. Potem – w przypadku renault – również po otrzymaniu łapówki nie powiadomił odpowiednich służb o tym, iż samochód nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia OC. Prokuratura nie chce na razie odpowiadać na pytanie o to, czy zabrzanin mógł brać udział (świadomie lub nie) w legalizacji kradzionych samochodów. Śledczy ujawniają jedynie, że na razie są mu w stanie udowodnić przyjęcie łapówek na niską stosunkowo kwotę – 200 złotych.


W połowie stycznia w tej właśnie sprawie do zabrzańskiego urzędu przyjechali opolscy policjanci. Bogusława G. nie zastali, bo był na urlopie wypoczynkowym, ale uprzedzili kierownictwo urzędu, że G. nie może nadal pracować na swoim stanowisku. Wynikało to wprost z wydanej 13 stycznia prokuratorskiej decyzji o zastosowaniu środków zapobiegawczych. - Według informacji przekazanej mi przez sekretarz miasta - Ewę Weber, ten urzędnik został już przeniesiony do pracy w Urzędzie Stanu Cywilnego. - Żadnej pracy jednak nie wykonuje, bo teraz z kolei jest na zwolnieniu lekarskim – powiedział nam w miniony poniedziałek Dariusz Krawczyk, naczelnik Wydziału Kontaktów Społecznych Urzędu Miejskiego.


Rzecz w tym, że gdy tego samego dnia zadzwoniliśmy do Wydziału Komunikacji podając się za interesanta poszukującego Bogusława G., żaden z urzędników nie wiedział, iż ten nie jest już ich kolegą z pracy. – Aktualnie jest tylko na zwolnieniu chorobowym – usłyszeliśmy w słuchawce. Dzień później w podobnym tonie wypowiadała się Elżbieta Sikora, naczelnik Wydziału Komunikacji. – Ten pan nadal jest przypisany do naszego wydziału. Nic nie wiem o jego przeniesieniu, choć oczywiście nie mogę wykluczyć jakiejś decyzji w tej sprawie moich przełożonych – stwierdziła wyraźnie zdenerwowana pani naczelnik. Jak dodała, nigdy nie miała zastrzeżeń do pracy tego urzędnika, który z jej wydziałem związany był od 2002 roku.


- Zapewniam, że decyzja prokuratora na pewno zostanie wykonana, a ten urzędnik nawet gdyby dziś przyszedł do pracy, nie zostałby do niej dopuszczony. Czeka już na niego miejsce w Urzędzie Stanu Cywilnego – podsumował sprawę naczelnik Krawczyk.


Przypomnijmy, że również zarzuty korupcyjne usłyszało w ostatnich miesiącach dwóch innych, ważnych zabrzańskich samorządowców: były wiceprezydent Jerzy W. oraz były przewodniczący Rady Miejskiej Adam M. Obydwaj są tymczasowo aresztowani.


PRZEMYSŁAW JARASZ


 
Zobacz także

» NOWY GŁOS JUŻ JEST! Grekokatoliczka służy w Zabrzu do mszy, nie ma budżetu - jest nowy wiceprzewodniczący Rady Miasta, zadano jej wiele ciosów nożem, światynia wybudowana w miejscu cudownego żródła

TYGODNIK LOKALNY. W marcu przyszłego roku miną cztery lata odkąd Iwanka Berenda mieszka w Zabrzu. Ukrainka z Kałusza koło Iwanofrankiwska uciekając przed wojną zjechała  do Polski z trójka dzieci, mąż w tym czasie był na froncie. Imała...

» glos-51-2025

» Podolski współwłaścicielem Górnika, podsumowanie 100 dni rządów prezydenta Żbikowskiego, rzeź zwierząt na budowie, w Zabrzu wydobyto ostatnią tonę węgla. Głos już do kupienia i czytania!

TYGODNIK LOKALNY. W oczekiwaniu na finał prywatyzacji , Podolski wszedł do Górnika bocznymi drzwiami jako UDZIAŁOWIEC MNIEJSZOŚCIOWY. Poprzez swoją firmę nabył 8,3 procent akcji klubu od Allianz. A zatem piłkarz jest już oficjalnie  i...

» Staranował radiowóz, tyle na nowym stanowisku zarobi były wiceprezydent, kolejny pożar tej samej kamienicy, jest nowy naczelnik reaktywowanego wydziału oświaty, bramkarz Górnika ma dziurawe ręce - NOWY GŁOS JUŻ DO CZYTANIA!

TYGODNIK LOKALNY. Sceny niczym z kryminalnych filmów akcji rozegrały się w Zabrzu- Rokitnicy. Podczas próby zatrzymania wielokrotnie notowany i poszukiwany przez ograny ścigania członek zorganizowanej grupy przestępczej staranował swym autem...

» NOWY GŁOS ZABRZA: Gmina przegrywa starcia z Albą. POPiS współrządzi Zabrzem. Jest nowy prezes szpitala i szef Stadionu. Hale MOSiR-u jednak muszą być sprzedane. Zamieszanie z salą kameralną Teatru Nowego

TYGODNIK LOKALNY. Jednym z największych problemów do rozwiązania przez nowych włodarzy miasta jest swoiste kukułcze jajo pozostawione przez odwołaną poprzednią prezydent. To tzw. afera śmieciowa. Co prawda przed Sądem Okręgowym w...
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA