Interwencja GŁOSu. Niebezpiecznie ciemno zrobiło się przy głównych drogach w Mikulczycach, Rokitnicy i w Makoszowach. Służby miejskie i Tauron zapowiadają rychłą poprawę Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    środa, 10 grudnia 2025 17:56

BEZPIECZEŃSTWO DROGOWE. Egipskie ciemności panują nocą od ponad roku na dwóch końcach niezwykle ważnej drogi komunikacyjnej na linii centrum – południe miasta, czyli ulicy Ofiar Katynia. Przy głównym dojeździe do centrum przesiadkowego w Rokitnicy od bardzo dawna nie działa rząd osiem latarni ulicznych (dokładnie na odcinku od skrzyżowania z ul. Budowlaną aż do samego wjazdu do dworca). Jeszcze gorzej sytuacja wygląda kilka kilometrów dalej, gdzie jedyne przejście dla pieszych wiodące do cmentarza w Mikulczycach spowite jest czernią, bo latarni ulicznych tam nigdy nie postawiono - przez kilka dekad wystarczające było bowiem oświetlenie z pobliskiego przejazdu kolejowego. Jednakże odkąd je zlikwidowano wraz z całą linią kolejową, nie funkcjonuje tu już żadne źródło światła, a problem był zgłaszany nawet podczas ostatniej sesji Rady Miasta. Równie niebezpieczną awarię zgłosili nam mieszkańcy Makoszów – uszkodzeniu uległy dwie kluczowe latarnie u zbiegu ul. Makoszowskiej i Jesionowej.

Pod wpływem naszej redakcyjnej interwencji wszystkimi tymi sprawami postanowiono w urzędzie miejskim raz jeszcze się poważnie zająć i w porozumieniu z Tauronem – dostawcą energii zarządzającym słupami – jakoś zmienić niepokojącą sytuację.

Trzy kroki do grobu…

Zacznijmy od kwestii przejścia dla pieszych przy cmentarzu w Mikulczycach, bo to najbardziej niebezpieczne miejsce ze wszystkich opisywanych. Latem problem jest niemal niezauważalny, gdyż niewiele osób po zachodzie słońca, czyli po godz. 21, odwiedza groby. Gdy jednak nastaje pora jesienno–zimowa, widoczność pieszych pokonujących ruchliwą drogę spada niemal do zera. Mało kto bowiem ma na sobie elementy odblaskowe, a większość z nas ubiera się w ciemne kurtki. I tak oto wybierając się na cmentarz, niepostrzeżenie można na nim wylądować już na zawsze…

Za sprawą radnej Marioli Olichwer ten ważny temat wybrzmiał (ponownie) podczas listopadowej sesji Rady Miasta.

- Tam jest ogromny ruch samochodowy i żadnego oświetlenia wieczorem, a z tego przejścia korzysta wielu starszych ludzi pokonujących jezdnię bardzo wolnym krokiem. Ich tam po prostu w świetle reflektorów samochodowych nie widać. Istnieje bardzo duże zagrożenie. Zwracam się z wielką prośbą, by rozwiązanie tej kwestii uwzględnić w budżecie miasta – apelowała radna.

W reakcji na to zgłoszenie prezydent Kamil Żbikowski zapowiedział pilne zajęcie się tą sprawą, zaś tydzień później (w miniony wtorek) przedstawiciel Urzędu Miejskiego przekazał nam ważne zapowiedzi inwestycyjne.

- Plan zakłada budowę oświetlenia hybrydowego, czyli nowoczesnych lamp zasilanych energią słoneczną, uzupełnianą przez tradycyjną sieć. To rozwiązanie bardziej ekologiczne i energooszczędne. Prawdopodobnie już w styczniu rozpoczną się prace projektowe. Dokumentacja ma być gotowa w połowie przyszłego roku — wtedy ogłoszony zostanie przetarg na wykonawcę – przekazał nam rzecznik zabrzańskiego magistratu, Rafał Kulig.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, oświetlenie nie może obejmować wyłącznie samego przejścia. Konieczne jest wyznaczenie tzw. stref przejściowych przed i za zebrą. - Właśnie dlatego miasto zdecydowało się na montaż większej liczby lamp, obejmujących odcinek od ul. Brygadzistów w kierunku Rokitnicy. Dzięki temu piesi będą widoczni z większej odległości, a cała okolica stanie się bezpieczniejsza – zapowiada rzecznik urzędu.

Wyłączony szpaler

Tymczasem jak potwierdzili nam mieszkańcy Rokitnicy, od ponad roku (jeśli nie dłużej) nie działa ani jedna latarnia na głównym dojeździe do centrum przesiadkowego u zbiegu ul. Ofiar Katynia i Krakowskiej. Awaria dotyczy ośmiu stojących pod rząd słupów. Jasno w godzinach nocnych jest dopiero na samym wspomnianym skrzyżowaniu, co potwierdziliśmy to podczas reporterskiej wizyty (na zdjęciach). - Najpierw myśleliśmy, że to jakieś systemowe wyłączenie związane z budową tego dworca i przebudową skrzyżowania. Potem nie wykluczaliśmy, iż miasto czeka z rozwiązaniem tego problemu w związku z przeprowadzeniem dużego remontu nawierzchni ul. Ofiar Katynia na całej jej długości. Prace jednak zakończono już dawno, a ciemność w nocy utrzymuje się nadal – relacjonuje mieszkańcy dzielnicy.

O co w tej sprawie chodzi i skąd taka niemoc służb gminnych? Jak wyjaśnił nam rzecznik magistratu, kluczowy dla tej instalacji oświetleniowej słup został zdemontowany z uwagi na zły stan techniczny. A bez niego – podobno – reszta nie zadziała.

- Miasto niezwłocznie skierowało do Tauron Nowe Technologie wniosek o przywrócenie oświetlenia, z uwzględnieniem wagi tego ciągu komunikacyjnego łączącego dwie dzielnice. Do chwili obecnej dokonano już 12-krotnego zgłoszenia tej usterki – wyjaśnia Rafał Kulig.

Pod wpływem naszych dociekań, służby podległe nowemu prezydentowi ponowiły jednak monity w Tauronie. Niedługo potem przekazano nam bardzo dobrą informację potwierdzającą, że presja medialna ma jednak sens. Otóż… „Tauron Nowe Technologie zlecił odtworzenie słupa oświetleniowego przy ul. Ofiar Katynia. Termin realizacji wykonania prac określono na 12.12.2025 r.” – to cytat z odpowiedzi udzielonej miastu przez spółkę energetyczną.

- Podkreślamy, że jako miasto podejmujemy za każdym razem wszystkie możliwe działania, aby przyspieszyć przywrócenie oświetlenia. Niestety, tempo realizacji prac przez właściciela sieci pozostaje od nas niezależne – wskazuje Kulig.

Makoszowy też czekają

Na stosunkowo szybką reakcję mogę liczyć też wspomniani mieszkańcy Makoszów. Niedawno przesłali oni do naszej redakcji maila o następującej treści:

„Bardzo prosimy o zajęcie się sprawą braku oświetlenia ulicznego przy ul. Makoszowskiej, na wysokości skrzyżowania z ul. Jesionową, zanim dojdzie do tragedii. Brakuje dwóch sąsiadujących ze sobą latarni (jedna „skoszona" w styczniu przez auto, druga powalona w czerwcu przez drzewo), które oświetlały skrzyżowanie, przejście dla pieszych i przystanki (autobusowy i tramwajowy). Wydział Infrastruktury Miejskiej i Transportu Lokalnego przy Urzędzie Miejskim w Zabrzu twierdzi, że 22.07.2025 r. zlecił wykonawcy uzupełnienie brakujących latarni ale do dnia dzisiejszego zlecenia nie wykonano, a dzień robi się coraz krótszy, zmierzch zapada wcześniej i miejsce jest niezwykle niebezpieczne (zwłaszcza dla pieszych).”

Urząd Miejski potwierdza, że odpowiedni wydział trzykrotnie zgłaszał (w lipcu, wrześniu i listopadzie) i trzykrotnie wysyłał do Tauron Nowe Technologie wnioski o pilne odtworzenie obydwóch latarni.

Pod wpływem naszej obecnej interwencji magistrat ponowił zapytanie w tej sprawie. Co czytamy w udzielonej przez firmę energetyczną odpowiedzi? „Informujemy, że Tauron Nowe Technologie zlecił odtworzenie dwóch słupów oświetleniowych przy ul. Makoszowskiej w okolicy skrzyżowania z ul. Jesionową. Termin realizacji wykonania prac określono na 15.01.2026 r.

Trzymamy więc za słowo zarówno spółkę skarbu państwa, jak i służby miejskie. Oby do tego czasu nie doszło w opisywanych miejscach do żadnego nieszczęścia…

 
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA