Nie licz na zabrzańską policję jeśli uczciwie chcesz zwrócić znalezioną kartę kredytową lub portfel z gotówką... Email
Wpisany przez Głos Zabrza napisz do autora    poniedziałek, 14 lipca 2025 16:28

KONTROWERSJE. Policja zabrzańska w ogóle nie jest zainteresowana zabezpieczaniem znalezionych kart kredytowych czy debetowych, bez nawet próby zweryfikowania czy nośnik nie został np. skradziony ani jak duża suma jest zdeponowana na koncie bankowym z nią powiązanym. Podobnie nie zamierza interesować się portfelem z gotówką przyniesionym przez uczciwego znalazcę i oczekuje, że osoba w ogóle nie zainteresowana sprawą będzie pielgrzymować po mieście i odwozić wartościowy przedmiot do urzędu miejskiego, a dokładnie do biura rzeczy znalezionych. Wyjątek stanowi sytuacji, gdyby ktoś przyniósł do komisariatu przysłowiową „walizkę pieniędzy”. Takie są ustalenia dziennikarza GŁOSu, który sto metrów od komisariatu policji w Rokitnicy znalazł kartę debetową i jako osoba prywatna próbował oddać ją mundurowym. Został odesłany z kwitkiem od okienka przez dyżurnego bez weryfikowana czegokolwiek.

 

24 czerwca po południu nasz dziennikarz znalazł kartę debetową ING Banku Śląskiego tuż obok bankomatu przy ul. Krakowskiej, w sąsiedztwie komisariatu V policji w Zabrzu-Rokitnicy. Na plastiku widoczne były nie tylko dane personalne właściciela, ale wszystkie inne pozwalające np. dokonania transakcji w internecie. Reporter natychmiast zgłosił sprawę stróżom prawa. Nie przedstawił się jednak z funkcji, lecz po prostu chciał przekazać wartościowe znalezisko. Dyżurny jednak daleki był od uznania dla uczciwego znalazcy i zaczął piętrzyć problemy.

- Ale co ja mam zrobić z tą kartą? Na jej odwrocie znajduje się informacja, gdzie należy zgłosić znalezienie karty – oświadczył. Nie chciał przyjąć do wiadomości, że takiej adnotacji na karcie nie ma. Wyraźnie zirytowany wziął w końcu kartę do ręki i stwierdził, że… wyjątkowo faktycznie takiej informacji nie ma. - To proszę oddać ją w banku – zadyrygował tonem nie znoszącym sprzeciwu. Nie interesowało go, że przecież w dzielnicy nie ma placówki ING.

A czym się różni znaleziona karta z gotówką od znalezionego portfela z gotówką? – dociekał zaskoczony dziennikarz. Pamiętał bowiem wydarzenia sprzed roku, gdy po znalezieniu portfela z gotówką w Katowicach, spotkał się z pełnym zrozumieniem i zabezpieczeniem znaleziska przez tamtejszych stróżów prawa.

- Portfel oddaje się do biura rzeczy znalezionych – oświadczył krótko stróż prawa i zakończył rozmowę.

O komentarz do sprawy zwróciliśmy się do rzecznika prasowego zabrzańskiej komendy.

- Policja działa na podstawie przepisów prawa, które nie nakładają obowiązku przejęcia każdego znalezionego przedmiotu przyniesionego na komisariat w depozyt. Zachowanie tego dyżurnego komisariatu było prawidłowe, ponieważ przepisy prawa nie pozwalają mu na przejęcie w depozyt karty płatniczej. Zalezienie jej nie jest sytuacją, którą można zaliczyć jako „niepokojące zajście". Apele policji, by walczyć ze znieczulicą społeczną i reagować dotyczą przede wszystkim zdarzeń, gdzie wiemy lub jesteśmy świadkami tego, że dochodzi do przestępstwa, zagrożone jest mienie, życie ludzkie lub zdrowie, ale pomimo pełnej świadomości nie reagujemy, ponieważ nie chcemy robić sobie problemów – wyjaśnia Sebastian Bijok. Jak dodał, zabezpiecza się tylko takie przedmioty wartościowe, które są związane z prowadzonymi postępowaniami. - Znalezione gotówka może zostać dostarczona do jednostki policji, co regulują odpowiednie przepisy – przyznał jednocześnie.

A skąd przekonanie dyżurnego policji, iż znalazca cennego przedmiotu rzuci wszystko i będzie mieć czas oraz sposobność, by jeździć po całym mieście w nie swojej sprawie?

- W Polsce funkcjonuje akt prawny, który wprost reguluje kwestię obowiązków przy znalezieniu cudzej rzeczy. Jest to Ustawa z dnia 20 lutego 2015 roku o rzeczach znalezionych. Opisuje ona, jakie są obowiązki i prawa znalazcy oraz przechowującego – wskazuje nieco wymijająco rzecznik policji.

Jednocześnie wyraźnie uniknął odpowiedzi na pytanie, jak komendant miejski policji w Zabrzu postrzega taką praktykę podwładnych, czy ją zalecał lub czy stanowi może ona naruszenie obowiązków służbowych dyżurnego?

- Stanowisko komendanta w kwestii sposobu pełnienia służby przez policjantów jest jednoznaczne. Policjanci zawsze powinni działać zgodnie z przepisami prawa – oświadczył Bijok. (...)


TO OBSZERNY FRAGMENT ARTYKUŁU, KTÓREGO CAŁOŚĆ PUBLIKUJEMY W AKTUALNYM WYDANIU NASZEGO JEDYNEGO TYGODNIKA LOKALNEGO O ZABRZU. JEST ON DOSTĘPNY TAKŻE W WERSJI ELEKTRONICZNEJ POD LINKIEM
https://eprasa.pl/news/głos-zabrza-i-rudy-śl/2025-07-10

 
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA