Reklama
REKLAMA
Ciąg dalszy walki policji z mafią śmieciową w Zabrzu Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    sobota, 13 kwietnia 2019 20:05

PRZESTĘPCZOŚĆ GOSPODARCZA. Policjanci Komendy Wojewódzkiej w Katowicach zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej zatrzymali kolejne osoby w głośniej sprawie składowania odpadów przy ul. Sierakowskiego w Zabrzu. Niebezpieczne substancje zagrażające życiu i zdrowiu były zakopywane, rozlewane i pozostawiane na gruntach dzierżawionych od zabrzańskiego magistratu. W sumie zatrzymano cztery osoby zajmujące się tym przestępczym procederem, które porzuciły odpady przemysłowe oraz kilkaset opakowań 1000-litrowych pojemników typu mauzer. Straty z tytułu planowanej utylizacji odpadów wstępnie oszacowane zostały na kwotę nie mniejszą niż 200 tys. zł. Sprawa prowadzone pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Katowicach ma charakter rozwojowy.

- Tym razem w ręce śledczych wpadli dwaj mieszkańcy powiatu gorlickiego (woj. małopolskie) w wieku 65 i 60 lat. Zatrzymani to właściciel firmy transportowej oraz kierowca. Mężczyźni są podejrzani o przewożenie i składowanie substancji niebezpiecznych bez wymaganych zezwoleń oraz porzucanie tych odpadów na terenach należących do zabrzańskiego magistratu – mówi Rafał Kobyłecki z komendy policji w Zabrzu.

Wcześniej, w grudniu 2018 roku i styczniu br. policjanci zatrzymali ich wspólników i zarazem inicjatorów przestępczego procederu. 52-letni mieszkaniec Gliwic oraz 68-letni katowiczanin byli właścicielami firmy, która wydzierżawiła grunty od Urzędu Miasta Zabrze pod pozorem legalnej działalności, jaką miał być handel węglem. Jak się okazało, na tym terenie składowali oni nielegalne odpady, powodując poważne zagrożenie dla ludzi i środowiska. Przestępstwo wyszło na jaw po zgłoszeniu jednego z mieszkańców Zabrza, który zauważył dym wydobywający się z ziemi i zaparkowaną na tym terenie koparko-ładowarkę, co wzbudziło niepokój zabrzanina.

Kiedy w grudniu policjanci z Zabrza wraz z przedstawicielami Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz strażakami wkroczyli na teren nielegalnego składowiska, sprawcy wpadli na gorącym uczynku, gdy wylewali niebezpieczne substancje do gleby. Mężczyźni usłyszeli zarzuty i zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.

Teraz zarzuty usłyszeli również ich zatrzymani w ostatnich dniach wspólnicy. 60-latek i 65-latek zostali objęci policyjnym dozorem i zastosowano wobec nich poręczenia majątkowe. Wszystkim grozi wieloletni pobyt w więzieniu.

W trakcie swojej przestępczej działalności grupa nielegalnie porzuciła odpady przemysłowe w formie stałej oraz kilkaset opakowań 1000-litrowych pojemników typu mauzer, zawierających szereg związków chemicznych, w tym kwasów zagrażających życiu i zdrowiu ludzi oraz powodujących degradację środowiska. Przestępstwo to cechuje bardzo duża społeczna szkodliwość. Ilość substancji, ich rodzaj i sposób przechowywania, powodowały realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Na poczet przyszłych kar i grzywien śledczy zabezpieczyli mienie na kwotę 358 tys. zł, w tym także trzy naczepy cysterny wartości około 200 tys. zł.

 
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Bajkowe ilustracje

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do 24 marca












Więcej …
 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA