Święty na rodeo - rozmowa z Łukaszem Wierzchosławskim, instruktorem jazdy konnej i... Świętym Marcinem! Email
Wpisany przez Paweł Franzke napisz do autora    niedziela, 24 listopada 2013 16:01

wierzchoslawski2TRZY NA CZY. ŁUKASZ WIERZCHOSŁAWSKI (28 lat) – w trakcie 11-listopadowych uroczystości z okazji dnia św. Marcina, które zorganizowano w Zabrzu-Rokitnicy, odgrywał najważniejszą rolę – świętego jadącego na białym koniu wśród wiernych. Prywatnie jest nie tylko instruktorem jazdy konnej, lecz także zawodnikiem. W 2004 zakończył starty w jeździe westernowej, a teraz z ogromnymi sukcesami zajmuje się rodeo. Jest aktualnym mistrzem Europy w klasyfikacjach indywidualnej i drużynowej (na ten sukces złożyło się dobre miejsca w ujeżdżeniu konia bez siodła oraz w ujeżdżaniu byków). Z rodzicami prowadzi w Rokitnicy stajnię John West Ranch.

 - Czy trudno jest być świętym?

- No cóż, ja jestem tylko aktorem! Dla pełnego uczczenia poniedziałkowej uroczystości św. Marcina potrzeba było konia i osoby, która będzie w stanie sobie poradzić sobie z nim w tak trudnych warunkach, gdy wokół hałas i tłum. A ja już wcześniej współpracowałem z parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa i między innymi rok temu brałem udział w obchodach, więc tym chętniej wziąłem udział w przemarszu.

- Czy jeździectwo to trudna dyscyplina sportowa?

- Tak naprawdę to sport dla każdego. Na co dzień nie tylko zajmuję się zajeżdżaniem koni, czyli uczeniem ich pracy pod siodłem, ale także jestem instruktorem jeździectwa. Jeżeli więc chodzi o rekreacyjną jazdę, to może zająć się nią dosłownie każdy. Czym innym są profesjonalne występy. Skoki przez przeszkody, ujeżdżenie (czyli swoisty taniec na koniu zgodnie z przygotowanym programem określającym kolejne ruchy), wszechstronny konkurs konia wierzchowego czy western jak każda inna dyscyplina sportowa wymaga ogromnych chęci, predyspozycji, czasu i wysiłki. No i pieniędzy...

- Czy miał pan okazję spróbować marcińskiego rogala, który był jedną z „gwiazd” niedzielnych uroczystości?

- Niestety nie, musiałem się wtedy zająć koniem, odprowadzić go do stajni. Ale cała impreza wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie; widać, że rozwija się w dobrym kierunku. W tym roku uczestniczyło w niej jeszcze więcej dzieci, większość miała lampiony upiększające nasz przemarsz. Całą drogę przygrywała nam także orkiestra, więc wrażenie było tym większe! 

 

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Niepełnosprawni, na koń!. Podczas niedzielnych zawodów jeździeckich będzie grochówka i pokaz ułańskiej fantazji

ZAPROSZENIA. W niedzielę (12 sierpnia) o godz. 14 w stajni Rancho Leśna (Zabrze-Mikulczyce, ul. Leśna 156) odbędą się pierwsze w historii amatorskie zawody w jeździectwie osób z niepełnosprawnościami. Honorowy patronat nad imprezą...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA