Bez wakacji - rozmowa z Tomaszem Saternusem, dyrektorem Jednostki Obsługi Finansowej Gospodarki Nieruchomościami w Zabrzu Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    sobota, 10 sierpnia 2013 11:06

saternusTRZY NA CZY. TOMASZ SATERNUS (38 lat) - dyrektor należącej do miasta Jednostki Obsługi Finansowej Gospodarki Nieruchomościami. W zabrzańskim samorządzie od 2000 roku, zrazu jako szeregowy inspektor, a potem kierownik. Pochodzi ze Świętochłowic, od trzech lat mieszka w Zabrzu. Kiedyś pasjonował się filmem, ale teraz cały swój wolny czas poświęca żonie Agnieszce oraz rocznemu synkowi Wiktorowi.

- Czy Jednostka Obsługi Finansowej Gospodarki Nieruchomościami jest już na zasłużonych wakacjach?

- O ile pracownikom przysługują oczywiście urlopy, to nie ma mowy, by nasza firma jako taka miał przerwę w pracy. Tym bardziej, że mamy jej naprawdę wiele. Zarządzamy nie tylko 9,5 tysiącem mieszkań (o łącznej powierzchni blisko pół miliona metrów kwadratowych), tysiącem lokali użytkowych i 2,4 tysiącem garaży, to odpowiadamy także za utrzymanie blisko miliona metrów kwadratowych gruntów będących we władaniu gminy. Naszym zadaniem jest więc koszenie zieleni, usuwanie dzikich wysypisk śmieci i sprzątanie. Mamy nawet taką czteroosobową, wyposażoną w kosiarki i traktor, grupę szybkiego reagowania, którą wysyłam do miejsc, skąd dochodzą pilne i niepokojące wezwania. Także cały czas mieszkańców obsługuje pięć jednostek administracji na terenie miasta.

 

- Czy zbieracie od pasażerów pochwały za gruntowne wyremontowanie dworca kolejowego...? 

- Ludzie dostrzegają, że mocno zaniedbany dotąd przez koleje obiekt, pod naszymi rządami zmienił się na lepsze. Wydaliśmy na jego modernizację już około 1,5 miliona złotych, a to jeszcze nie koniec. Już w przyszłym tygodniu rozpocznie się dostosowywanie obiektu dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Z kolei jeszcze przed zimą chcemy wymienić dwa zrujnowane kotły centralnego ogrzewania i część instalacji grzewczej, by pasażerowie już nie musieli uskarżać się na zimno na dworcu. A już teraz można zupełnie bezpłatnie korzystać z pięknie odnowionych toalet, które do niedawna zwyczajnie straszyły.

 

- Czy zdołaliście uporać się z lawinowo rosnącym zadłużeniem najemców miejskich mieszkań?

- Tempo wzrostu długu co prawda wyraźnie zmalało, ale to wciąż około 45 milionów złotych. Tysiące spraw skierowaliśmy do windykacji i na drogę sądową. Za to coraz lepiej funkcjonuje program odpracowywania zadłużenia poprzez sprzątanie czy wykonywaniu drobnych prac budowlanych. W sumie z tej możliwości skorzystała już blisko setka lokatorów. 

 

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Po groźnym pożarze w Biskupicach jednak cały gminny budynek musi pozostać wyłączony z użytkowania. A remont dopiero w przyszłym roku

PO POŻARZE. Niestety, wbrew optymistycznym nadziejom gminnego zarządcy okazało się, iż po wielkim pożarze z ubiegłej soboty zasiedlenie dolnej części nadpalonego budynku mieszkalnego przy ul. Bytomskiej w Biskupicach jest niemożliwe. –...

» Schorowanej kobiecie, której zamarzła rura doprowadzająca wodę do mieszkania, administracja kazała czekać... do wiosny!

DZIENNIKARSKA INTERWENCJA. Przez sześć dni w części gminnego budynku przy ul. Cmentarnej 19a w Zabrzu nie było bieżącej wody, bo zamarzła jedna z rur prowadzących do mieszkania 55-letniej schorowanej i niepełnosprawnej rencistki Anny...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA