Cyfra na (ruski) gwint - rozmowa z Mariuszem Pakosem, finalistą konkursu Pstrykam Śląskie Email
Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora    niedziela, 04 sierpnia 2013 07:06

pakosTRZY NA CZY. MARIUSZ PAKOS (27 lat) – urodził się w Kłodzku, ale wychował już w Zabrzu (jego ojciec podjął pracę w kopalni, co wymusiło przeprowadzkę). Całą edukację (i szkołę życia) odebrał w Biskupicach: chodził do tamtejszej Szkoły Podstawowej nr 21, Gimnazjum nr 20 i Liceum nr 5. Pracuje w zabrzańskiej fabryce Logstor (producent rur preizolowanych), zatem musi codziennie dojeżdżać do Mikulczyc z Toszka, gdzie teraz mieszka. Pokochał swoje nowe miejsce i upamiętnia je ciągle obiektywem. Jego zdjęcie zamku w Toszku dostało się zresztą do finału konkursu Pstrykam Śląskie i wraz z innymi można je oglądać w zabrzańskiej Impresji.

- Czy pamięta pan swój pierwszy aparat?

- To był radziecki zenit, w dzisiejszej nomenklaturze „analogowa lustrzanka”. Bardzo prosty, wręcz prymitywny aparat, ale niezawodny. To na nim tata uczył mnie sztuki fotografowania. Całymi dniami pokazywał mi jak nim operować i dobierać parametry czasu i przesłony do wskazań światłomierza. I ta nauka nie poszła w las… Do teraz używam z niego obiektywów. Kupiłem specjalne adaptery i za ich pośrednictwem trzy radzieckie gwintowane szkła z kultowego zenita zakładam do cyfrowej lustrzanki olympusa e450. Takiej składanki to chyba nikt nie ma. Noszę ze sobą także zwykły mały kompakt, bo czasem trzeba zrobić coś szybko, automatycznie, jak z karabinu i taka „małpeczka” bardzo się przydaje.

 

- Czy ma pan jeszcze jakieś inne praktyczne pamiątki po analogowej fotografii?

- Pamiątki nie, ale „system” tak. Otóż najlepsze cyfrowe zdjęcia przechowuję nie tylko na dysku, ale także je wywołuję i trzymam w tradycyjnym, ktoś może powie – archaicznym – albumie, jak widokówki. Teraz zaś wybrane zdjęcia będę wywoływał w dużym formacie, bo ścianę jednego z pokoi zamienię w galerię. Fotografuję przede wszystkim pejzaże i architekturę, dlatego nadają się one do upiększenia mieszkania. Zdjęcia ludzi robi się dużo trudniej, a ja jestem samoukiem i nie odważyłbym się publicznie pochwalić mymi scenkami z życia mieszkańców. Nie skończyłem niestety żadnej szkoły artystycznej ani nawet fototechnicznej i nie chodziłem na żadne tego typu profesjonalne kursy czy warsztaty.

 

- Czy fotografia pozostanie tylko amatorskim hobby?

- Tego to nigdy nie wiadomo. Zajmuje mi to wszystkie wolne chwile, teraz nawet podjąłem się dokładnej i szczegółowej nauki obsługi programu komputerowego do obróbki zdjęć. Nie, nie chcę przerabiać fotografii na grafiki, czy jakieś abstrakcje, ale okazuje się, że właśnie przy pejzażach profesjonalna obróbka ma kolosalne znaczenie dla ostatecznego efektu – a tego jestem jeszcze chyba w stanie się nauczyć. Tam natomiast gdzie nie dam rady, lepiej niech idzie fachowiec – to też dewiza mego ojca. I teraz np. przy narodzinach córeczki – to tuż-tuż – nie ja będę robił zdjęcia, bo się do tego nie nadaję. Zresztą emocje chyba wzięłyby górę... 

 

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...

» Blog jak życie - rozmowa z Justyną Mazur, laureatką konkursu Blog Roku

TRZY NA CZY. JUSTYNA MAZUR (29 lat) – autorka bloga Krótki poradnik jak ogarnąć życie (www.krotkiporadnik.pl), który w tegorocznym konkursie Blog Roku wygrał kategorię Życie i społeczeństwo. Od urodzenia związana z Zabrzem, teraz...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA