Mniejsze zło? - rozmowa o walce ze śliskimi jezdniami i chodnikami z Januszem Famulickim, naczelnikiem wydziału ekologii Email
Wpisany przez Elżbieta Skwarczyńska-Adryańska napisz do autora    sobota, 26 stycznia 2013 16:24

famulicki

TRZY NA CZY. JANUSZ FAMULICKI (55 lat) – z wykształcenia chemik (absolwent Wydziału Mat.-Fiz.-Chem. Uniwersytetu Śląskiego). Od pięciu lat jest naczelnikiem Wydziału Ekologii w Urzędzie Miejskim w Zabrzu. Żonaty, ma dorosłego syna – ekonomistę. Interesuje się sportem, choć zazwyczaj jako widz (sporadycznie pływa i biega). Chętnie słucha muzyki (z wyjątkiem techno i disco-polo).

- Czy wolno posypywać chodniki solą?

- Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Środowiska z 2005 roku, można to było robić już wcześniej, jednak w zgodzie z Ustawą o Ochronie Przyrody, należało to robić tak, by nie zaszkodzić środowisku. Dlatego część gmin wprowadzała ograniczenia, które jednak - jako sprzeczne ze wspomnianym rozporządzeniem - właściwie nie miały mocy prawnej. Do likwidowania śliskości nawierzchni dróg i chodników ustawodawca dopuszcza piasek, kruszywa stałe oraz środki chemiczne: chlorki sodu, wapnia i magnezu oraz pochodne kwasu octowego i mrówkowego. Te ostatnie, są bardziej przyjazne dla środowiska.

 

- Czy nie można by więc zamiast soli używać pochodnych tych kwasów?

- Niestety, choć są one mało szkodliwe, bo składają się głównie z wodoru, tlenu i węgla, są jednak wielokrotnie droższe od popularnej soli. Nie znam samorządu, który byłby w stanie zapłacić tak dużo za zimowe utrzymanie dróg. To samo dotyczy właścicieli nieruchomości, odpowiedzialnych za utrzymanie chodników. Obecnie używa się ich głównie na lotniskach, bo nie niszczą betonu.

 

- Czy może pan podać jakąś receptę na złagodzenie negatywnych dla środowiska skutków „zimowego utrzymania dróg i chodników”?

- Najlepiej byłoby w ogóle soli nie sypać, ale wówczas mogłaby zwiększyć się liczba kolizji drogowych, więc wybierane jest mniejsze zło. Można też sypać więcej piasku, a mniej soli, ale wówczas zatykają się studzienki kanalizacyjne. Niektóre gminy na zimę osłaniają specjalnymi płachtami pnie drzew i pasy zieleni w pobliżu dróg. Cała nadzieja w chemikach. Może wymyślą w końcu jakiś bardziej naturalny środek? Tym bardziej, że sól też nie jest w stu procentach skuteczna: chlorek wapnia spełnia swoją funkcję do minus dwudziestu stopni, zaś chlorek sodu (popularna sól) jedynie do minus 10 stopni.

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...

» Blog jak życie - rozmowa z Justyną Mazur, laureatką konkursu Blog Roku

TRZY NA CZY. JUSTYNA MAZUR (29 lat) – autorka bloga Krótki poradnik jak ogarnąć życie (www.krotkiporadnik.pl), który w tegorocznym konkursie Blog Roku wygrał kategorię Życie i społeczeństwo. Od urodzenia związana z Zabrzem, teraz...
 

FACEBOOK

DREWNO opałowe,

pocięte, połupane,

300 zł/ m3.

Tel. 534-933-167 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA