Drogowe dylematy - rozmowa z Kazimierzem Ladzińskim, dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg i Infrastruktury Informatycznej Email
Wpisany przez Elżbieta Skwarczyńska-Adryańska napisz do autora    sobota, 27 września 2014 11:38

ladzinskiTRZY NA CZY. KAZIMIERZ LADZIŃSKI (65 lat) – dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg i Inwestycji Informatycznych w Zabrzu. Urodził się w Bytomiu, całe życie mieszka w Zabrzu. Absolwent wydziału elektrycznego Politechniki Śląskiej. Ma żonę i dwoje dorosłych dzieci. Hobby? Rower, rower i jeszcze raz rower. Z powodu braku czasu (pracuje zwykle do wieczora) stara się każdą sobotę poświęcać swej pasji, każdorazowo pokonując nawet ponad 100 km.

- Czy ma Pan sposób na likwidację drogowych „zalewisk”, powstających w Zabrzu po każdym ulewnym deszczu?

- Nasza jednostka powstała 2,5 roku temu i część problemów udało się już załatwić. Między innymi gruntownie oczyściliśmy większość przydrożnych rowów melioracyjnych. Systematycznie, kilka razy w roku czyścimy też odpływowe kratki deszczówki, co kosztuje nas milion złotych. Kolejny milion wydajemy na czyszczenie awaryjne, bo zdarza się tak, jak w ubiegłym tygodniu na DK 88, że zatkają się ziemią naniesioną przez wodę z okolicy. Są jednak takie miejsca, jak ul. Makoszowska (okolice przepustu z Czarniawki) czy skrzyżowanie Stalmacha z Wolności (gdy jest zalane, woda podchodzi aż do tunelu w ciągu ul. Wandy), gdzie bez wielomilionowych nakładów nie da się nic zrobić.

- Czy jest prawdą, że zamiast wycinać suche drzewa usuwacie całkiem zdrowe, w dodatku nie sadząc nowych na ich miejsce?

- W tym roku na wycinkę 150 suchych i chorych drzew wydaliśmy 100 tysięcy złotych. W przyszłym planujemy wyciąć dwa razy więcej. Ale każda taka „operacja” wymaga oceny drzewa, sporządzenia wniosku i całej, urzędowej procedury. Zdrowe drzewa usuwane są jedynie z powodu inwestycji (ostatnio przy okazji poprawy gospodarki wodno-ściekowej czy modernizacji torowiska) lub gdy stanowią zagrożenie dla życia (zasłaniają widok przed przejściami, są zbyt pochylone). Nie zawsze nowych nasadzeń dokonuje się w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Przepisy nie zezwalają na sadzenie drzew w odległości mniejszej niż 3 metry od skraju jezdni, więc czasem sadzimy nawet w innej dzielnicy. Jednak w ramach „eksperymentu” w takich miejscach zaczynamy sadzić drzewka-miniaturki, których pnie nigdy nie osiągną średnicy większej niż słupek znaku drogowego.

- Czy pańskim zdaniem rowerzyści mogą bezpiecznie korzystać z miejskich ścieżek rowerowych? Odbieramy niepokojące sygnały, że stoją w ich ciągu nawet… słupki i latarnie.

PEŁNA TREŚĆ ROZMOWY W GŁOSie nr 38 / 2014. 

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Policjanci i urzędnicy sprawdzali szkoły

BEZPIECZEŃSTWO NA DROGACH. Zabrzańscy policjanci oraz przedstawiciele Miejskiego Zarządu Dróg i Infrastruktury Informatycznej sprawdzili wczoraj okolice aż 70 szkół! - To nasze coroczne działania, które mają poprawiać bezpieczeństwo...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA