Perspektywa spółdzielni - rozmowa z Krzysztofem Skrzymowskim, prezesem MGSM Perspektywa Email
Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora    sobota, 22 marca 2014 08:37

skrzymowskiTRZY NA CZY. KRZYSZTOF SKRZYMOWSKI (46 lat) - mieszka w Gliwicach, pochodzi z Małopolski, od 1995 roku pracuje w Międzyzakładowej Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej Perspektywa w Rudzie Śląskiej, a od pięciu lat jest jej prezesem. Ukończył wydział prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W wolnym czasie, którego ma mało, lubi przebywać w górach lub wędkować. Jego pasją jest natomiast starożytna historia: lubi o niej czytać i ją oglądać (niedawno udało mu się wreszcie zwiedzić starożytną część Rzymu).

- Czy spółdzielnie mieszkaniowe takie jak Perspektywa znikną w przyszłości z rynku?

- Zgodnie z normami unijnymi powinna istnieć otwartość zrzeszeń i demokracja gospodarcza, więc po co i dlaczego miano by odgórnie likwidować spółdzielnie mieszkaniowe? Wolny rynek mieszkaniowy pokazuje, że dobre spółdzielnie dają sobie radę, bo potrafią elastycznie reagować na wszelkie gospodarcze ruchy, a zarazem bardzo dobrze wypełniać swe statutowe zobowiązania. Był rzeczywiście taki polityczno-społeczny nacisk żeby je unicestwić. Tak zresztą zmieniano m.in. w tym celu wielokrotnie przepisy (także po wyrokach Trybunału Konstutucyjnego), iż teraz są w nich duże luki. Z utęsknieniem i niecierpliwością czekamy na nową ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych. Działamy przecież nie tylko na zasobach własnych, ale także zarządzamy - jako firma zewnętrzna - wspólnotami mieszkaniowymi. Planujemy również budowę nowych budynków.

- Czy spółdzielców zatem przybędzie?

- Wstępowanie do spółdzielni nie budzi już takich emocji i nie jest tak popularne jak kiedyś. To dlatego, że aby mieć mieszkanie (o różnej formie własności) nie trzeba przecież być w dzisiejszych czasach członkiem spółdzielni. Na naszych 11 tysięcy mieszkań aż 5 tysięcy stanowi odrębną własność! Następuje także migracja ludności i nikt nie myśli o potrzebie wstępowania do spółdzielni, bo z tym wiążą się pewne przywileje (choćby głos na walnych zebraniach), ale także obowiązki. Mogę jednak powiedzieć, że przybędzie nam klientów, czyli mieszkańców, którzy będą korzystali z naszych usług jako zarządcy czy administratora. Wbrew pozorom i utartej opinii, jesteśmy bowiem bardzo konkurencyjni. Przybywa nie tylko osób patrzących na nas przychylnym okiem, ale nawiązujących partnerskie umowy. To m.in. efekt działania naszej młodej, ale dobrze wyszkolonej kadry.

- Czyli spółdzielnię nie dotknął kryzys?

- Powinienem w tym miejscu pochwalić się ilością remontów i wymienionych okien czy termomodernizacji. A to u nas nie łatwa sprawa, bo 472 budynki (na 746 wszystkich) pochodzi sprzed 1945 roku i są traktowane jako zabytkowe. Dane te poświadczyłyby jak doskonale przeszliśmy przez ostatnie lata. Trudno jednak nie wspomnieć o zaległościach czynszowych czy opłat lokatorskich. One zawsze były i występują u każdego dużego zarządcy. U nas w pogórniczych zasobach stanowiły kiedyś, ze względu na likwidację kopalń, problem. Dawniej niektórzy wpadali w spiralę zadłużenia lub czuli się bezkarni. To się zmieniło, bo zaczęliśmy skuteczniej egzekwować czynsze oraz zmieniła się świadomość mieszkańców. Pewne kłopoty z opłatami zanotowaliśmy ponownie w roku 2011 i także 2012. Ten kryzys jednak minął. 

 

 
Zobacz także

» Przywróćmy Zabrze mieszkańcom. Rozmowa z radnym MIROSŁAWEM DYNAKIEM, jednym z zabrzańskich liderów ugrupowania marszałka Kornela Morawieckiego – „Wolni i Solidarni”

OGŁOSZENIE. - Dla wielu obserwatorów życia publicznego Zabrza wielkim zaskoczeniem, ale i rozczarowaniem był fakt, iż tutejsze struktury Kukiz’15 dosłownie w ostatniej chwili nie wystawiły pana jako swego kandydata do wyborów...

» Szpitalne specjały – rozmowa z Joanną Jurkiewicz, dietetyk w zabrzańskim szpitalu

TRZY NA CZY. JOANNA JURKIEWICZ (31 lat) – dietetyk w Szpitalu Miejskim przy ul. Zamkowej w Zabrzu. Urodzona w Zabrzu, absolwentka III Liceum Ogólnokształcącego i Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Uwielbia turystykę górską i...

» Kolorowa czerń – rozmowa z Romanem Starakiem

TRZY NA CZY. ROMAN STARAK (86 lat) – pochodzi z Tarnopola, ale całe powojenne życie związał z Zabrzem i kilkoma śląskimi uczelniami, na których wykładał sztuki plastyczne. Uprawia przede wszystkim grafikę, ale także rysunek i malarstwo....

» Na tubie każdy umie? - rozmowa z Jakubem Urbańczykiem, znakomitym tubistą

TRZY NA CZY. JAKUB URBAŃCZYK (34 lata) - pochodzi z Bytomia, ukończył Akademię Muzyczną w Katowicach oraz liczne zagraniczne kursy, był stypendystą Ministra Kultury i Sztuki. Od roku 2002 roku jest tubistą Narodowej Orkiestry Symfonicznej...

» Blog jak życie - rozmowa z Justyną Mazur, laureatką konkursu Blog Roku

TRZY NA CZY. JUSTYNA MAZUR (29 lat) – autorka bloga Krótki poradnik jak ogarnąć życie (www.krotkiporadnik.pl), który w tegorocznym konkursie Blog Roku wygrał kategorię Życie i społeczeństwo. Od urodzenia związana z Zabrzem, teraz...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Bajkowe ilustracje

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do 24 marca












Więcej …
 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA