Moje marzenie: medal w Tokio! - rozmowa z Oliwią Łuką, gimnastyczką sportową Iskry Zabrze, Sportowym Talentem Roku 2013 Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    niedziela, 02 marca 2014 18:16

lukaWYWIADY. Oliwia Łuka zdeklasowała konkurentki w naszym konkursie na Sportowy Talent 2013 roku. Poniżej przedstawiamy zapis rozmowy z laureatką.

- Puchar, który przed chwilą mieliśmy przyjemność ci wręczyć, wzbogaci twoją bogatą już zapewne kolekcję trofeów...

- Najwięcej mam jednak medali, jeśli dobrze liczę: dwanaście. Ale puchary też są, dwa – za zawody drużynowe. I mam jeszcze statuetkę, dla najlepszej gimnastyczki zawodów zespołowych.

 

- Większość sportowych sukcesów odniosłaś w ubiegłym roku?

 

- To był dla mnie udany okres. Najpierw wygrałam gimnastyczny Turnieju Młodości w Zabrzu. Potem były Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży, w której zajęła trzecie miejsce w wieloboju, a drugi brązowy medal otrzymałam za występ w ćwiczeniach wolnych. Dużym niespodziewanym, sukcesem był też brązowy medal w drużynowych mistrzostwach Polski, jaki wywalczyłam wraz z koleżankami z Iskry Zabrze w Olsztynie. Na koniec wystąpiłam w zabrzańskim turnieju Barbórka Cup. Byłam jedną z najmłodszych uczestniczek tych zawodów.

- Do gimnastyki sportowej, tak jak większość dziewcząt, trafiłaś pewnie wprost z przedszkola...

- Początkowo przez dwa lata chodziłam na zajęcia baletowe do Ogniska Pracy Pozaszkolnej u pani Wioletty Muzykant. I chciałam potem ten balet kontynuować, ale w międzyczasie dwukrotnie byłam na pokazach gimnastyki sportowej, jakie Szkoła Podstawowa nr 19 organizowała właśnie dla przedszkoli. I ta gimnastyka od razu mi się spodobała, a o balecie zapomniałam. Trenerzy też mówili, że mam predyspozycje, żeby tę dyscyplinę uprawiać i namawiali mnie bym zgłosiła się na nabór do szkoły. I choć mnie to kusiło, to w sumie nie było wiadomo, czy tam trafię. Mówiłam rodzicom, że chciałabym, ale oczywiście decyzja należała do nich. I początkowe plany były takie, że jednak rozpocznę naukę w zwykłej szkole podstawowej, nie sportowej. No, ale w ostatniej chwili tata powiedział, że niech będzie ta gimnastyka sportowa. Mama dowiedziała się, gdy byłam już zapisana, ale też się zgodziła. Generalnie rodzice bali się, że będę ciągle „chodziła połamana”, bo to jednak trudny sport. I – jak sami teraz mówią – nie spodziewali się, że będzie mi tak dobrze szło, że to będzie nie tylko taka przygoda, ale też medale.

- To sport jednak dla osób filigranowych, a równocześnie odważnych. Gdy ogląda się te ewolucje wykonywane przez gimnastyczki, to zwykłemu śmiertelnikowi serce staje z wrażenia... Długo walczyłaś z lękiem?

- Ciągle z nim walczę. Bo to nie jest tak, że tylko początki są w gimnastyce trudne, że trzeba się raz przełamać, a potem to już idzie. Lęk pojawia się przed ćwiczeniem każdego nowego elementu. Upadki? No tak, są upadki. Ale gdy uda się wreszcie opanować nowy element, gdy już wiem, że potrafię, to jest wielka radość. I oczekiwanie na następne zadanie. O, teraz będę się uczyć skoku, który nazywa się jurczenko.

- Gimnastyka sportowa to tak naprawdę kilka dyscyplin sprawnościowych.

- Do tej pory na zawodach startowałyśmy w czterech specjalnościach: ćwiczeniach na równoważniki, na poręczach, wykonywałyśmy ćwiczenia wolne i skoki, a od tego roku – to nowość w całym kraju - dochodzą jeszcze ćwiczenia na paskach. To niby nic niezwykłego, bo zawsze na nich ćwiczyłyśmy, ale od teraz to będzie też oceniane na zawodach. Mi w każdym razie najbardziej odpowiada konkurencja skoków: rozpędzam się, odbijam z odskoczni, potem rękoma odbijam się od stołu gimnastycznego i w powietrzu wykonuję jakąś ewolucję. Pani trener Grażyna Nowak chwali mnie, że jestem skoczna, że dobrze się wybijam.

- No, a panią trener macie ponoć bardzo wymagającą. Znaczy się: czasem krzyczy?

- Czasem, w zasadzie zawsze (śmiech). Ale nie chciałabym mieć innej trenerki.

- Ile czasu poświęcasz swojej dyscyplinie?

(pełny tekst ukazał się w drukowanej wersji tygodnika)

Rozmawiał WOJCIECH SŁOTA

 

OLIWIA ŁUKA (gimnastyka sportowa, Iskra Zabrze) w plebiscycie na Sportowy Talent Roku 2013, który przez miesiąc (7 stycznia–7 lutego) trwał na portalu www.GlosZabrza24.pl, zdobyła 38,3% (1.234 punktów) wszystkich oddanych głosów. Na kolejnych miejscach uplasowali się: 2. Dominika Adamiec (pływanie, SMS Oświęcim – 26,6%); 3. Magdalena Samonek (judo, UKS Trampkarz 22 Biskupice – 9,2%); 4. Małgorzata Hadasz (siatkówka, UKS Spartakus Zabrze – 8,6%); 5. Tymoteusz Tankowski (piłka nożna, Stal Zabrze – 7,7%); 6. Marcin Urynowicz (piłka nożna, Gwarek Zabrze – 3,1%); 7. Nicola Szeliga (lekkoatletyka, UKS Olimpia Zabrze – 3%); 8. Paulina Mazur (boks, Walka Makoszowy – 1%); 9. Bartosz Pikul (piłka nożna, Górnik Zabrze – 0,7%), 10. Michał Trąbka (piłka nożna, Górnik Zabrze – 0,6%); 11. Daniel Barbus (piłka nożna, Górnik Zabrze – 0,5%) i Mateusz Kuchta (piłka nożna, Górnik Zabrze – 0,5%); 13. Karolina Bartusek (tenis, Mostostal Zabrze – 0,2%).

W poprzednich latach konkurs ten wygrywali: koszykarz MKS-u Zabrze – Paweł Ćwieląg (2011 rok) i piłkarz nożny Gwarka Zabrze – Marcin Urynowicz (2012 rok).

 
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Futro i pończochy

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: do końca 2019 roku


 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA