|
RANKING WPŁYWOWYCH. Tradycją świąteczno-noworocznego GŁOSu jest redakcyjny ranking, w którym wskazujemy najbardziej wpływowe osoby naszego miasta. Wychodząc z założenia, że o życiu każdej społeczności decydują nie tylko ci, którzy zostali powołani do tego z wyborczego nadania, ale także cała grupa osób z pozoru drugiego planu, stworzyliśmy listę trzydziestu osób, których praca i decyzje powodują właśnie, że Zabrze jest takie, a nie inne. Tworząc tę klasyfikację przeanalizowaliśmy skuteczność poszczególnych członków władzy samorządowej i polityków, siłę przebicia urzędników niższego szczebla, sukcesy biznesmenów oraz zwykłych społeczników. Dziś prezentujemy miejsca 11-20. A jutro finałowa dziesiątka!
Nasza jak najbardziej subiektywna lista powstała po godzinach sporów, a jej kształt – jak każdego roku – wywoła zapewne wśród Czytelników wiele emocji, kontrowersji i okrzyków sprzeciwu. Bo o to m.in. chodzi, by była kolejnym przyczynkiem do rozmów o stanie naszego miasta i jego elit.
Oto nasz ranking za rok 2012 (w nawiasie przy nazwisku podajemy miejsce w poprzednim notowaniu; „-” oznacza brak na ubiegłorocznej liście):

11. MARIUSZ WÓJTOWICZ (17) dyrektor Szpitala Miejskiego Ten ginekolog-położnik i były radny stara się dokonać niemożliwego – uratować przed bankructwem jedyny należący do gminy szpital. Nie zraża go nawet, że wprowadzając program naprawczy popadł w konflikt ze związkami zawodowymi, a przecież sam był jeszcze niedawno aktywnym działaczem lekarskim. Dzięki pozytywnym zmianom w podległej mu „porodówce” coraz więcej zabrzańskich matek tu właśnie rodzi - bezpiecznie i komfortowo.

12. DARIUSZ WESOŁOWSKI (-) komendant miejski policji Godnie zastąpił na stanowisku szefa zabrzańskiego garnizonu Romana Rabsztyna, który przed rokiem był w naszym rankingu również na dwunastej pozycji. Podlegli mu policjanci bardzo aktywnie zwalczają wszelkie przejawy przestępczości w mieście – od narkotykowej po internetową, dzięki czemu czujemy się bezpieczniej. Nie obyło się co prawda bez głośnych wpadek – np. złodzieje ukradli z terenu komendy ledwo co odnaleziony przez policję skradziony luksusowy samochód. Ale nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.

13. TADEUSZ DĘBICKI (-) prezes Stadionu Jego pozycja idzie w górę wraz z każdą wzniesioną kondygnacją nowych trybun stadionu przy ul. Roosevelta. Budowa (formalnie modernizacja) obiektu, mimo przejściowych (czy na pewno?) kłopotów-przestojów wykonawcy, na które Dębicki – jako prezes spółki Stadion w Zabrzu – zdecydowanie reagował, postępuje i cieszy nie tylko kibiców. I tak absorbuje prezesa, że trudno mu już o aktywność w gminnej Zabrzańskiej Agencji Realizacji Inwestycji, której wszak też prezesuje.

14. MARTYNA GONCERZ-DACHOWSKA (-) wiceprezes Huty Zabrze Firma, którą współzarządza, zrobiła coś, na co dawno nikt się nie poważył: weszła w otwarty konflikt z gminą, w którym stawką jest kilkadziesiąt milionów złotych za grunty. Sama Goncerz-Dachowska zdecydowała się wyjść na pierwszą linię frontu stając do walki na forum Rady Miasta. Czy rzeczywiście reprezentuje, jak to przedstawia, interesy ciemiężonych w Zabrzu przedsiębiorców? Czas pokaże.

15. WIESŁAW ŚMIETANA (15) dyrektor Domu Muzyki i Tańca W jego placówce odbywają się najbardziej popularne imprezy, które kształtują nasze gusta. Bez względu na to czy są to koncerty gwiazd światowego kalibru czy też ludyczne spotkania z pseudofolklorem, do „Domu” chodzą tłumy i o „Domu” głośno jest w całej Polsce. W tym roku firmie udało się wraz z gliwickimi artystami wyprodukować niezły musical Tarzan. Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii przyznała Śmietanie (na gali odbywającej się właśnie w DMiT) tytuł swego Przyjaciela.

16. DARIUSZ KRAWCZYK (9) naczelnik Wydziału Kontaktów Społecznych UM Miniony rok nie był co prawda dla niego tak spektakularny jak poprzedni, ale w dalszym ciągu jest „mózgiem operacyjnym” prezydent miasta od public relation, co w dzisiejszych czasach znaczy czasem więcej niż realne działanie. Zawsze dyskretny, nigdy nie pcha się przed kamery czy do mównicy, ale niezmiennie czujny i gotowy do działania. Człowiek od rozwiązywania sytuacji kryzysowych.

17. ANDRZEJ JAGIEŁŁO (-) prezes Kopeksu W październiku Zabrzańskie Zakłady Mechaniczne połączyły się z Wamagiem z Wałbrzycha i Ryfamą z Rybnika tworząc potężny i silny „kombinat” produkujący maszyny górnicze. Dzięki temu to m.in. w Zabrzu realizowany będzie kontrakt wart ponad 11 milionów euro na dostawę dla rosyjskiej spółki (do kopalni Władymirskaja) całego ścianowego kompleksu wydobywczego. Zysk netto nowej wielkiej „potrójnej” firmy przypadający akcjonariuszom przekroczył 42 miliony złotych!

18. TOMASZ OLICHWER (16) radny To autor bodaj największej ilości interpelacji i zapytań do prezydent miasta. Nie tworzy jednak sztucznych problemów, lecz reaguje na interwencje mieszkańców. Po dostaniu się jego głównego sprzymierzeńca - Borysa Budki do Sejmu, rola Olichwera w Platformie Obywatelskiej zdaje się systematycznie rosnąć. Jako kierownik kina Roma zorganizował ciekawe obchody stulecia tej placówki, niezmiennie otwierając jej drzwi dla różnych grup i inicjatyw obywatelskich.

19. MAŁGORZATA JUCHNIEWICZ (-) urzędnik Choć nie zajmuje eksponowanego stanowiska (pracuje w Wydziale Strategii i Rozwoju Miasta), to jej wkład w rozwój miasta jest nie do przecenienia. To na niej bowiem spoczywa główny ciężar przygotowania wniosków o unijne i środowiskowe dofinansowanie termomodernizacji budynków użyteczności publicznej. Wykazuje się stuprocentową skutecznością. Od 2007 roku doprowadziła do podpisania 41 umów na dofinansowanie remontów 36 rożnych szkół, przedszkoli, a nawet budynku kąpieliska. Pozyskała dla miasta około 20 milionów złotych dotacji oraz 11,5 miliona zł pożyczek, z których 4 miliony już zostały umorzone.

20. JAN SZOŁTYSEK (-) doradca prezydenta ds. promocji Niezatapialny – tak można o nim powiedzieć po tym, gdy wyrokiem sądu został pozbawiony pracy w Urzędzie Miejskim, a prezydent miasta zatrudniła go od razu na stanowisku... doradcy, wykorzystując stosowaną w wielu samorządach lukę prawną. Swą pozycję w mieście zawdzięcza jednak chyba nie układom, lecz efektom pracy – czego jak czego, ale promocji Zabrza trudno nie uznać za udaną. O mieście „głośno” jest przecież nie z powodu wyroku Szołtyska. |