|
Na rynku ukazał się album prezentujący historię miasta nie tyle słowem co obrazem. A, to już było... Nie, czegoś takiego jeszcze nie było! Co prawda ponad trzydzieści lat temu ówczesny dyrektor zabrzańskiego Muzeum Miejskiego wydał album ze starymi zdjęciami Zabrza a jakieś dziesięć lat potem ukazała się publikacja Piotra Hnatyszyna z tego samego muzeum o starych pocztówkach miasta, ale tym razem to dzieło Grzegorza Grzegorka prywatnego wydawcy z Katowic, który skorzystał z wielkiej prywatnej kolekcji Włodzimierza Wysockiego pasjonata historii i poprzemysłowego dziedzictwa. Powstał album ułożony z 627 kart pocztowych pochodzących od końca XIX wieku Zabrze – portret miasta, do którego tekst historyczny napisał wywołany już Piotr Hnatyszyn. Cacko dla oka i wielbicieli historii, wspaniałe i szerokie spojrzenie na naszą małą ojczyznę. A tak w ogóle to publikacja dla każdego zabrzanina i świetna pamiątka dla turysty odwiedzającego nasze miasto.
Wysocki, emerytowany Górnik, wychował się w Zabrzu i dlatego czuje do miasta szczególny sentyment. I to jest właśnie jeden z powodów, dla których od 30 lat kolekcjonuje stare widokówki Zabrza. Zebrał ich już około osiemset! Najpiękniejsze znalazły się już kiedyś na wystawie zorganizowanej w Muzeum Miejskim. Najstarsza perełka datowana jest na 1898 rok. Grzegorek to natomiast dziennikarz, samorządowiec i ostatecznie wydawca. Prowadził dom kultury, był radnym Katowic, pracował w różnych redakcjach, kierował m. in. Wiadomościami Rudzkimi a potem Gazetą Powszechną w Gliwicach. W 1997 roku założył Agencję Specjalistyczną Prasa i Książka, która początkowo skupiała się na prowadzeniu działalności reklamowej w mediach. Agencja stopniowo ewoluowała w stronę wydawnictwa książkowego. Debiutem autorskim był album o Lipinach. Pomysł na podobną zabrzańską publikację zrodził się zaraz po wydaniu książki o Gliwicach. Jak to w albumie największym jego atutem są ilustracje czyli stare widokówki oraz układ graficzny całości. Ten jest niezwykle czytelny i zrozumiały. Tekst historyczny o mieście podany jest niejako „przy okazji” choć wbrew pozorom jest go dużo. Są także opisy poszczególnych pocztówek, ich losy, wydawcy, dokąd i kiedy zostały wysłane, czy po prostu co na nich widać bo przecież uwiecznionych na nich obiektów zwyczajnie już nie ma bądź wyglądają inaczej. Są także ujęcia tych samych miejsc z różnych lat lub innej perspektywy. Podawane są także różne związane z nimi ciekawostki. Jest także zaprezentowana sama historia kart pocztowych a pojawiająca się od czasu do czasu „karteczka” pod hasłem: warto wiedzieć, czasem luźno związana z starym zdjęciem, odwołuje się nie tylko do zabrzańskich wydarzeń gospodarczych czy politycznych danego okresu. Całość opatrzona jest instrukcją-przewodnikiem. Warto po nią sięgnąć, bo pocztówki nie są ułożone chronologicznie (według wieku) lecz najpierw według głównych ulic, a potem dzielnic, obiektów przemysłowych, kościołów, szkół, szpitali czy parków. Te miejsca można zatem wybierać do woli, tym bardziej że tekst jest im przypisany – ów także nie spisany został podług dat lecz właśnie zdjęć i ich wspomnianego układu. Album ma ponad dwieście stron i jako że wydany został na szlachetnym kredowym papierze z twardą okładką to wytrzyma wertowanie przez dekady. Kupić go można w placówkach muzealnych (na pewno w Cafe Silesia przy ul. 3 Maja 6) w księgarni Victoria przy ul Wolności 299 oraz oczywiście bezpośrednio u wydawcy ze strony internetowej sklep.prasaiksiazka.pl (tam ma jeszcze promocyjną cenę). material promocyjny |