KORONAWIRUS

koronawirus
Gra tygodnia (32). Marvel`s Spider-Man: Miles Morales. Obrońca świąt! Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    niedziela, 27 grudnia 2020 19:34

 

Kolejna przygoda o jednym z sympatyczniejszych superbohaterów, a więc Człowieku-Pająku, ujrzała światło dzienne już 12 listopada, ale jest jak znalazł na okres świąteczno-noworoczny, bowiem rozpoczyna się dokładnie w wigilię. Choć ta gra jest z nami zaledwie od kilku tygodni, zdołała znaleźć się w gronie najlepszych w tym roku! Marvel`s Spider-Man: Miles Morales to zresztą jeden z tytułów, które mają zachęcać do zakupu konsoli nowej generacji PlayStation 5, ale tę jest tak trudno zdobyć, że całe szczęście, iż gra ukazała się także na powszechny PlayStation 4 - w każdym razie jest to produkcja na wyłączność dla sprzętu firmy Sony. I jest jak dobra książka, tudzież komiks: wprowadza w świetny nastrój i ekscytację.

POWRÓT DO NOWEGO JORKU To kontynuacja Marvel`s Spider-Mana z 2018 roku, która ma jednak nowego bohatera – tytułowego i znanego nam już z tamtej gry Milesa Moralesa. Jako, że dwa lata to stanowczo za mało, aby stworzyć zupełnie nową produkcję, widzimy tu wiele elementów z poprzedniej odsłony, które czynią nową przygodę w zasadzie rozbudowanym dodatkiem do poprzedniczki. Przede wszystkim natrafiamy na dobrze nam już znane oblicze Nowego Jorku, jak i znajomy rezerwuar ruchów i wyzwań. Najważniejsze, iż towarzyszenie nastoletniemu Milesowi Moralesowi jest również przyjemne, co wcześniej Peterowi Parkerowi. Zresztą ten drugi też pojawia się w grze, a swoją obecnością spina całą opowieść. Wyjeżdża po prostu na jakiś czas na wakacje i na ten czas składa bezpieczeństwo NY w ręce swojego ucznia, który – zrazu nieporadnie, potem z coraz większą śmiałością – idzie w ślady swego mistrza. I tak jak on, podchodzi do swej misji z humorem, co nadaje opowiadanym historiom lekkości i nieodzownego zmrużenia oka.


ELEKTRYZUJĄCA WALKA
Cechą charakterystyczną rozgrywki, przesądzającym o jej powodzeniu, pozostaje dynamika: akcja toczy się bardzo szybko, bohater z gracją przemierza Manhattan, bujając się między drapaczami chmur na linie i prowadzi nadzwyczaj efektowne pojedynki. Czasem też goni za gołębiami lub helikopterem. Głównym zadaniem jest jednak powstrzymanie szalonego oczywiście naukowca, jak i zwalczającej go grupy, albowiem obydwie strony sięgają po śmiertelnie niebezpieczne dla nowojorskiej społeczności środki wyrazu. Nasz Miles też odkrywa, że też musi poskramiać swoje zapędy, albowiem okazuje się, iż jest w stanie pochłaniać energię elektryczną i potem używać jej na wiele, oby dobrych, sposobów. Posiadł też bardzo przydatną umiejętność kamuflażu, dzięki któremu na krótki czas znika z pola widzenia przeciwników. Walkę prowadzi jednak bezkrwawą, unieruchamiając złoczyńców (ci przedstawiają różny stopień zaawansowania, zdarzają się też oczywiście bossowie, wymagający wieloetapowych starć) pajęczą siecią. Jego wysiłkom kibicują liczni pomocnicy (wśród nich niepoślednią rolę odgrywa pewien kot, oczywiście w stosownej masce), a na kontrze jest znów radiowy gnębiciel wszelkiej maści spider-manów (a więc tego nowego, również), J. Jonah Jameson, któremu jednak w tej części brakuje nieco pazura.

BOHATER Z APLIKACJI Jako się rzekło, ta gra to festiwal podobieństw, ale nowości też nie brakuje. Przede wszystkim nasz nowy bohater ma do dyspozycji urządzenie nieodzowne w dzisiejszych czasach – internetową aplikację. To w niej możemy sprawdzać, jakie dodatkowe misje są na podorędziu i jakie przestępstwa wymagają natychmiastowego udaremnienia. Wśród czekających nas atrakcji są także wyzwania-treningi zadawane przez hologram oryginalnego Spider-mana, a także likwidacja wrogich baz (dwojakiego rodzaju), jak i przeczesywania ulic w poszukiwaniu nowego rodzaju kolekcjonerskich okazów. Z nich najciekawsze jest odnajdowanie dźwięków z przeszłości ojca i wuja, bowiem tutaj życie superbohaterskie splata się silnie z wątkami osobistymi oraz rodzinnymi. Całą opowieść jest wprawdzie znacznie krótsza niż poprzednio, ale przez to bardziej nasycona treścią, więc – choć jej przejście wymaga góra kilkunastu godzin – nie pozostawia bynajmniej niedosytu. A po skończonej fabule obowiązkowo trzeba odpalić grę po raz drugi, tym razem w trybie tzw. nowej gry+, a więc z zachowaniem wszelkich zdobyczy z pierwszej rozgrywki, takich jak umiejętności i kostiumy (są naprawdę zjawiskowe), a z szansą na odblokowanie nowych trików i strojów oraz megatrudnego poziomu trudności. Powtórne zaliczenie gry ma też tę zaletę, że pozwala jeszcze raz i na spokojnie obejrzeć końcową scenę, która ani chybi zwiastuje powstanie (pewnie ten proces jest już w toku) kolejnej części przygód któregoś ze Spider-Manów!


Kopię gry otrzymaliśmy od Sony Interactive Entertainment



 
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA