Gra tygodnia (12): Far Cry 5: Marsjańska pułapka. Kosmiczne jaja Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    środa, 15 sierpnia 2018 20:53

 

RECENZJA. Od premiery gry Far Cry 5 minęło już blisko pięć miesięcy, jednak rozgrywka ta (na playstation4, xbox one lub komputery osobiste) wciąż funkcjonuje w świadomości graczy, o co dbają jej producenci podsuwając co jakiś czas do zabawy dodatkowe, cyfrowe treści (tzw. DLC, które można używać jedynie posiadając grę-matkę). Po nieco zachowawczych, zaskakujących klasycznością czerwcowych Mrocznych godzinach, w lipcu wpadliśmy w Marsjańską pułapkę (Lost on Mars), co ma jednak swoje dobre strony. Gra znów jest szalona, a akcja wymyka się schematom. No i można ją przeżywać w takt jednego z przebojów Kazika.



MARS, MARS NAPADA, DOOKOŁA LUDZI GROMADA. Bohater, w którego się wcielamy, to sam Nick Rye, dobrze znany z Far Cry 5 król przestworzy, który tym razem wzbił się naprawdę wysoko. Tak wysoko, że aż wylądował na Marsie, gdzie od razu znalazła się dla niego misja do wykonania. Co i jak, dowiaduje się od przebywającego już tam jakiś czas farcryowego obieżyświata Hurka, z którego – w chwili, gdy go spotykamy – została tylko… głowa, co jest skądinąd sympatycznym nawiązaniem do innej świetnej gry wydanej w tym roku. W rękach tych oto dwóch ludzkich jednostek są losy całej Ziemi, bowiem na Marsie źle się dzieje. Opanowały go krwiożercze pajęczaki, które z wykorzystaniem przejętej od ludzi technologii, szykują się oczywiście do inwazji na naszą kochaną planetę. Do upieczenia na jednym ogniu są więc dwie pieczenie: żeby ujść cało z tej matni, trzeba jednocześnie wyeliminować zagrażające ludzkości poczwary.
Na farcryowym Marsie jest generalnie tak, jak to możemy sobie wyobrażać: wszędzie spalony od słońca piach, skały i kosmiczne budowle. Każdy nierozważny krok – tzn. postawiony na czerwonym piasku – sprowadza na nas kłopoty, bo kryjące się w gruncie pajęczaki wyczuwają naszą obecność i przystępują do ataku. Inne zaś spadają na nas z Marsowego nieba. Konfrontacja jest więc permanentna, co ma o tyle dobrą stronę, że ze zwłok wrogów (a także rozmieszczonych w świecie gry pojemników) pozyskujemy budulec do produkcji broni i pomocnych gadżetów w drukarkach 3D. Jest co robić.
Dodatek nie ucieka od nawiązań do podstawowej wersji gry, ale w zasadzie jesteśmy ciągle zaskakiwani nowymi rozwiązaniami, kosmicznym uzbrojeniem i poznajemy przerobione na galaktyczną modłę techniki walki. Pojawiają się też ikoniczne dla całej serii (czego dowodził choćby niedawno wydany remaster trzeciej części) wieże, tym razem w wersji futurystycznej. Dzięki ich zdobywaniu okrywamy okoliczny teren, który wprawdzie nie jest przesadnie rozległy, za to w sam raz. Poza samym Marsem mamy jednak także dodatkowe lokacje, które dostarczają dodatkowych wrażeń i przygód. Bohaterowie są całkowicie ludzcy i przez całą grę nie przebierają w dosadnym i soczystym słowach.

MARS, MARS ATAKUJE, ŻADNEJ LITOŚCI NIE CZUJE. Oczywiście akcja nie może nie być patetyczna, to konieczne, gdy idzie walka o przetrwanie człowieczego gatunku. Walki z pajęczakami są trudnawe, a starcie z ich pierwszą królową długotrwałe i zapadające w pamięć. Z kolejnymi jest trochę łatwiej, tyle że zaczynają występować w parach, a nawet tercecie. Rozgrywka do samego końca pozostaje zbalansowana, gdyż wzbogacanie arsenału o kolejne wymyślne (także pod względem nazw) pukawki, jest równoważone przez pojawianie się nowego rodzaju przeciwników (w tym zbuntowane roboty), jak i zmieniające się na niekorzyść warunki atmosferyczne (są miejsca, w których nie działa pas grawitacyjny). Finał przynosi dosyć przewidywalny zwrot akcji, ale zarówno ta część, jak i całość rozgrywki broni się, zarówno przed pajęczakami, jak i nudą. Ukończenie gry pozwala wrócić w chwale na Ziemię, gdzie czekają – jak wynika z ilustracji towarzyszącym napisom końcowym - wiwaty, wywiady, a pewnie i wizyty w zakładach pracy.
Tak jak swego czasu jeden krok na Księżycu człowieka był wielkim skokiem dla ludzkości, tak dodatek Marsjańska pułapka jest dla Far Cry 5 susem w dobrą stronę. Pozostaje czekać na dalszy rozwój akcji, a więc na część Do licha, zombie! (w roli głównej reżyser filmów klasy B Guy Marvel i hordy nieumarłych), która ma się ukazać jeszcze w sierpniu.

Przepustkę sezonową do gry Far Cry 5, zawierającą dodatek Marsjańska pułapka (można go też kupić osobno), udostępniła nam firma Ubisoft

 
Zobacz także

» Kibice zdobędą trofeum dla Górnika? Trwają zapisy do rozgrywek Ekstraklasa Games

 E-SPORT. Tegoroczne krajowe rozgrywki piłkarskie trwają już od 8 lutego, a niecały miesiąc później, konkretnie dzisiaj wieczorem, rusza ich komputerowa wersja: Ekstraklasa Games, czyli największy w historii turniej gry FIFA w Polsce. Tym...

» Gra tygodnia (16): Assassins`s Creed Odyssey. Grecki ogień

RECENZJA. Zapowiedź ukazania się jeszcze tej jesieni - a więc zaledwie w rok od poprzedniej, udanej części - kolejnej odsłony serii Assassin`s Creed jej fani przyjęli z rezerwą. Wydawało się bowiem, że nie sposób po tak krótkim czasie...

» Gra tygodnia (14): Marvel's Spider-Man. Król Nowego Jorku!

 RECENZJA. Któż z nas nie zna Spidermana? Jeśli nie osobiście, to przynajmniej z widzenia? Na temat Petera Parkera - chłopaka, który powziął moce zbliżające go do pająka – powstawały wpierw komiksy (od 1962 roku), a potem filmy,...

» Gra tygodnia (13): Far Cry 5: Zombie atakują. Fantasmagorie reżysera Guy`a Marvela

 RECENZJA. Twórcy gier elektronicznych robią wiele, aby jak najdłużej utrzymać zainteresowanie swoją produkcją, stąd dokładane na bieżąco do rozgrywek gratisowe zadania, a przede wszystkim duże i dodatkowo płatne dodatki (dostępne...

» Na opakowaniach gier pojawi się nowa informacja przydatna rodzicom: uwaga, mikrotransakcje!

 ROZRYWKA. Gry wideo - na komputery, konsole, smartfony - są coraz powszechniejszą formą rozrywki dla dzieci. Jako, że nie każda rozgrywka jest odpowiednia dla niepełnoletnich, producenci mają obowiązek informować o potencjalnie...
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA