[GALERIA] Rozmowa z Markiem Szcześniakiem - architektem stadionu Email
Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora    piątek, 25 stycznia 2013 14:17

MAREK SZCZEŚNIAK (43 lata) - projektant budowanego w Zabrzu stadionu Górnika. Zasłynął zrekonstruowanym dla siebie domem letniskowym w podwarszawskiej Magdalence – pokrył go w całości blachą cynkowo-tytanową. Ze stali i blach wykonał także mnóstwo innych elementów wykończeniowych od drzwi po wyposażenie łazienki. W Zabrzu natomiast stalowy zabytkowy dom postawiony przez hutę Donnersmarcka stoi od 1927 roku przy ul. Cmentarnej.

- Czy elewacja nowego stadionu Górnika będzie nawiązywała do pańskiego stalowego domu?- Będzie podobnie skromna i praktyczna, choć nie tak błyszcząca i ekstrawagancka, a jednak nawiązująca do śląskich, a nawet zabrzańskich tradycji. Głównym jej będą ażurowe lekkie wizualnie, poziome elementy, które po zachodzie słońca doskonale będą mieniły się trzema kolorami klubu: czerwonym, niebieskim i białym. Projektując taki ażurowy stadion chciałem sprawić, by pobliski kościół św. Józefa nie został nim przytłoczony. Dla mnie ta świątynia, to ekstraliga architektury i rysując stadion ciągle miałem ją przed oczyma.

 


- Czy wcześniej projektował pan równie duże obiekty?

- Duże osiedla mieszkaniowe i fabryki - tak, stadionu – nigdy wcześniej. To także pierwszy mój projekt dla Śląska. Przy okazji tak obszerny kubaturowo - pierwszy tak głęboki (dwa podziemne piętra na garaż) i tak wysoki. No i z taką ilością przestrzeni przyległych – UEFA wycofała się z zastrzeżonych na wyrost placów parkingowych i w związku z tym, że wystarczy ich „tylko” 1300, jest teraz dużo miejsca na dodatkowe inwestycje. 

- Czy lubi pan w ogóle piłkę nożną?

- Przekopałem całe dzieciństwo i okres młodzieńczy. Dopiero na studiach w Warszawie musiałem poświęcić się nauce i pracy, w związku z czym futbol poszedł na aut. Teraz moje hobby to wyścigi enduro (połączenie wyścigów motorów szosowych i terenowych, czyli wolność i stal w jednym) oraz modelarstwo. W piłkę gram okazjonalnie i... nadal jestem dobry, co udowodniłem podczas zabaw towarzyszących Euro 2012 w stolicy i Lublinie, gdzie wykładam architekturę.

 

wizualizacje: Wiśniakowski, stadion-zabrze.pl

 
Reklama
REKLAMA
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA