|
Czy piłkarze Górnika łapią pod koniec rundy jesiennej sportową zadyszkę? W dzisiejszym, kończącym ligowy rok w Zabrzu (przed naszą drużyną wprawdzie jeszcze trzy spotkania, ale wszystkie na wyjeździe), z rewelacyjną Wisłą Płock szło im jak po grudzie i wydawało się, że skończy się porażką znów (niczym we wcześniejszym spotkaniu z Zagłębiem Lubin), ale dzięki świetnej końcówce niewiele brakowało, żeby wygrali. Ostatecdznie skończyło się remisem, więc Górnik bynajmniej nie umocni się na pozycji lidera, a wręcz może zostać dogoniony w tabeli (jeśli Jagiellonia wygra w niedzielę z GKS-em Katowice)... Spotkanie było prowadzone w żywym tempie, ale w I połowie emocji stricte piłkarskich (czytaj: okazji bramkowych) nie było. Po przerwie zabrzanie nadal przeważali, ale wystarczyła świetne dośrodkowanie z prawej strony eks-zabrzanina Daniego Pacheco i strzelecki instynkt Łukasza Sekulskiego, który wcisnął nogę przed interweniującym Rafałem Janicki, żeby widmo porażki zajrzało naszej drużynie w oczy. Trener Michal Gasparik dobrze odczytał jednak słabości drużyny i szybko dokonał trzech zmian, przy czym kluczowe okazało się wprowadzenie do gry Kamila Lukoszka. 23-latek wniósł zbawienny wigor w poczynania gospodarzy, a przede wszystkim świetnie dośrodkowywał piłkę z lewej strony boiska. W 79 minucie zacentrował na linię pola bramkowego, gdzie Sondre Liset dołożył nogę i posłał piłkę między nogami bramkarza do siatki. A w samej końcówce po kolejnym dośrodkowaniu Lukoszka gola na 2-1 mógł zdobyć Ousmane Sow, ale piłka po jego główce trafił jednak w poprzeczkę! Szczęście było naprawdę blisko…
PKO BP EKSTRAKLASA - 16. kolejka: GÓRNIK ZABRZE - WISŁA PŁOCK 1-1 (0-0) 0-1 Sekulski (62) 1-1 Liseth (78) GÓRNIK: Marcel Łubik - Paweł Olkowski (69 Matus Kmet), Rafał Janicki, Josema (69 Maksymilian Pingot), Erik Janża - Ousmane Sow, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros (84 Lukas Podolski), Luka Zahović (84 Goh Young-jun), Maksym Chłań (69 Kamil Lukoszek) - Sondre Liseth. WISŁA: Rafał Leszczyński - Żan Rogelj (88 Kevin Custović), Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Andrias Edmundsson, Quentin Lecoeuche (89 Aleksandre Kalandadze) - Dominik Kun, Dani Pacheco, Wiktor Nowak (83 Matchoi Djalo) - Łukasz Sekulski (84 Nemanja Mijusković), Giannis Niarchos (59 Iban Salvador). Żółte kartki: Liseth - Kamiński, Sekulski, Iban Salvador. Sędziował: Karol Arys (Szczecin). Widzów: aż 25.223. |