Górnik Zabrze nie kryje w tym sezonie swoich aspiracji: chce wreszcie odnieść sukces, na miarę swojego historycznego dziedzictwa, a więc zawojować ligę, a może i zdobyć Puchar Polski. Na razie wszystko idzie zgodnie z ambitnym planem: w ekstraklasie zajmuje pierwsze miejsce (po trzynastu kolejkach), a dzisiaj awansował także do 1/8 finału Pucharu Polski, a więc grona szesnastu zespołów walczących o końcowy triumf. A trzeba przyznać, że to drugie zadanie nie było banalne, gdyż zabrzanie za rywala mieli inny zespół ekstraklasy, a nie - jak w przypadku czołowych drużyn, które miały więcej szczęścia w losowaniu - jakiś zespół niższej ligi. Stąd przeciw Arce Gdynia trener Michal Gasparik wystawił niemal najsilniejszy skład (do zmiany doszło jedynie w bramce, gdzie swoją szansę, zgodnie ze zwyczajem kultywowanym w wielu klubach, dostał zawodnik nr 2, a więc Tomasz Loska), ale mimo to szybko, bardzo szybko (22 sekunda!) zabrzanie stracili gola. Goście długo po tym ciosie nie potrafili się otrząsnąć, niemniej z każdym kwadransem meczu ich przewaga rosła, aż wreszcie - po rozegraniu rzutu rożnego - piękną wyrównującą bramkę pięknym strzałem zdobył Lukas Ambros. W II połowie przewaga Górnika była już zdecydowana, ale gdynianie długo opierali się jego sile. W samej końcówce jednak po dośrodkowaniu Erika Janży z rzutu wolnego piłka przeleciała nad głowami kliku zawodników i w ostatniej chwili zdążył nogę do niej dołożyć Kryspin Szcześniak, pakując ją z metra do siatki. Górnik tym samym uniknął dogrywki i mógł świętować awans do kolejne fazy rozgrywek.
Zabrzanie swego rywala w 1/8 finału rozgrywek - z którym zmierzą się w okolicach 3 grudnia - poznają już 4 listopada (losowanie zaplanowano w siedzibie TVP na godz. 12). Wcześniej, bo już w najbliższą niedzielę (godz. 12.15) w Zabrzu, ponownie spotkają się jednak z Arką Gdynia, choć tym razem w ramach rozgrywek ekstraklasy, których - warto to ciągle przypominać - są liderem!
STS PUCHAR POLSKI - 1/16 finału: ARKA GDYNIA - GÓRNIK ZABRZE 1-2 (1-1) 1-0 Espiau (1) 1-1 Ambros (33) 1-2 Szcześniak (88) ARKA: Jędrzej Grobelny - Marc Navarro, Dominick Zator, Michał Marcjanik, Dawid Gojny, Tornike Gaprindaszwili (73 Dawid Kocyła) - Patryk Szysz (46 Kamil Jakubczyk), Aurelien Nguiamba, Alassane Sidibe (46 Sebastian Kerk), Hide Vitalucci (63 Nazarij Rusyn) - Edu Espiau (79 Szymon Sobczak). GÓRNIK: Tomasz Loska - Paweł Olkowski, Rafał Janicki (21 Kryspin Szcześniak), Josema (71 Maksymilian Pingot), Erik Janża - Ousmane Sow, Jarosław Kubicki, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros (90 Luka Zahović), Maksym Chłań (90 Kamil Lukoszek) - Sondre Liseth. Żółte kartki: Gojny, Sidibé - Olkowski, Szcześniak, Sow, Hellebrand, Kubicki. Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław). |