Reklama
Górnik z kretesem poległ we Wrocławiu. Czy czas zacząć myśleć o zmianie trenera? Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    sobota, 08 października 2022 18:36

Trwa dwunasta kolejka spotkań ekstraklasy i niestety nie jest wykluczone, że w jej trakcie nasz Górnik spadnie w tabeli do strefy spadkowej (jedno z trzech ostatnich miejsc). Zabrzański zespół obniżył bowiem ostatnio mocno loty i dzisiaj doznał czwartej w sezonie (a drugiej z rzędu) porażki, ze słabszym wydawało by się od siebie rywalem. Niestety, wielkim problemem zespołu jest gra w obronie, która gubi się przy niemal każdym kontrataku rywali - tych zaś jest wiele, bo - zgodnie z filozofią trenera Bartoscha Gaula, w każdym spotkaniu to nasz zespół stara się prowadzić atak pozycyjny. W dzisiejszym spotkaniu nasza drużyna dała się trafić już na początku meczu i już w 20 minucie przegrywał 0-2! Owszem, Górnik się nie poddał, ale wypracowywanie sytuacji bramkowych szło mu z mozołem: w I połowie jedyną wykreował sobie Lukas Podolski, który zwiódł przed polem karnym obrońców gospodarzy,ustawił sobie piłkę na prawej nodze i uderzył ją z impetem, ale jednak bramkarz nie miał wielkich kłopotów z dobrą interwencją. Aliści światełko w tunelu rozbłysło zaraz na początku II połowy, kiedy to za faul na Jeanie Mvondo sędzia przyznał zabrzanom rzut karny, a bardzo pewnym strzałem wykorzystał go Szymon Włodarczyk. Ten zawodnik zresztą wniósł do gry drużyny wiele wigoru i kilka akcji z jego udziałem też dawało nadzieję na wyrównanie. Niestety, czas mijał, a wynik się nie zmieniał. Niestety, w doliczonym czasie gry zabrzanie znów dali okazję rywalom do kontrataku, a zabrzańscy obrońcy znów byli jak dzieci we mgle. Inna sprawa, że nie mogli liczyć, że ich błędy naprawi bramkarz. Każdy z zakończonych golami strzałów był trudny do obrony (zwłaszcza pierwszy, w którym w grę wchodził także rykoszet), ale dobry bramkarz, a za takiego chce uchodzić Kevin Broll, powinien czasem jakiś tzw. strzał "nie-do-obrony" jednak broni... Trener jednak konsekwentnie stawia na swojego rodaka, a można odnieść wrażenie, że Daniel Bielica odbijałby więcej piłek...

Trener Gaul ma wiele do przemyślenia: jego pomysły na grę nie sprawdzają się, ciągłe roszady w składzie też nie...

PKO EKSTRAKLASA - 12. kolejka:
ŚLĄSK WROCŁAW - GÓRNIK ZABRZE 4-1 (2-0):
1-0 Nahuel (11)
2-0 Exposito (20)
2-1 Włodarczyk (55-karny)
3-1 Bejger (90+2)
4-1 Olsen (90+4)
ŚLĄSK: Leszczyński - Bejger, Poprawa, Verdasca, Gretarsson, Garcia - Yeboah (90 Borys), Nahuel (38 Hyjek), Olsen, Jastrzembski (28 Schwarz) - Exposito.
GÓRNIK: Broll - Okunuki, Szcześniak (64 Paluszek), Bergstrom, Jensen, Janża - Dadok (76 Olkowski), Kotzke (46 Mvondo), Vrhovec (71 Pacheco), Podolski - Krawczyk (46 Włodarczyk).
Żółte kartki: Olsen, Schwarz - Podolski, Mvondo.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 7506.

 
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA