Reklama
Górnik dał popis w Radomiu! Podolski podawał, a Włodarczyk strzelał Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    sobota, 30 lipca 2022 19:06

 

Piłkarze Górnika po rozczarowującej inauguracji (0-2 z Cracovią Kraków), w swoim drugim meczu pokazali zupełnie inne oblicze! Widać, że niemiecki trener Bartosch Gaul wyciągnął wnioski z nieudanego debiutu i dobrze wykorzystał dodatkowy czas na treningi (w drugiej kolejce zabrzanie pauzowali, gdyż ich mecz z Lechią Gdańsk został przełożony), bo dzisiaj w Radomiu nasza drużyna całkowicie zdominowała rywala. Goście nie starali się za wszelką cenę prowadzić gry, ale byli niezwykle skoncentrowani na odbieraniu piłki, kiedy to tylko możliwe i konstruowaniu szybkiego ataku. W ich finalizowaniu wyspecjalizował się zaś 19-letni Szymon Włodarczyk, który tego lata przyszedł do Górnika po zakończeniu kontrataku w Legii Warszawa. Jednym z powodów, dla których utalentowany gracz (to syn znanego niegdyś napastnika stołecznej ekipy - Piotra Włodarczyka) przyjął akurat ofertę z naszego zepsołu była z pewnością perspektywa korzystania z podań Lukasa Podolskiego i dzisiejszy mecz właśnie pokazał, że te rachuby nie były płonne. Poldi nie jest jeszcze w tym sezonie w wysokiej formie (piłka często odskakuje mu od nogi, a niektórym zagraniom brakuje dokładności), ale dwukrotnie z lewej strony boiska dośrodkował w pole karne tak, że młodziankowi pozostało tylko dołożyć głowę (28 minuta) lub nogę (64 minuta), by zdobyć gola. No, może nie tylko dołożyć.... Zwłaszcza w tej pierwszej sytuacji Włodarczyk pokazał klasę wygrywając powietrzny pojedynek z obrońcą rywali. Swoje trzy grosze (trzecią bramkę) dołożył także Bartosz Nowak, który - w swoim stylu - wygrał pojedynek o piłkę przed polem karnym, przebiegł z nią kilka metrów i precyzyjnie posłał obok słupka. Górnik oddał w tym meczu cztery celne strzały, a strzelił trzy gole.

Było więc świetnie w ataku, ale co ważniejsze bardzo pewnie i dojrzale w obronie. Owszem, gospodarze mieli dwie swoje szanse (raz Kevin Broll świetnie obronił strzał, za drugim razem świetnie spisała się poprzeczka), ale większość ich akcji były kasowana przez debiutującego Fina Richarda Jensena (lewa strona boiska), młodziutkiego Aleksander Paluszka (prawa strona), a także oczywiście Rafała Janickiego oraz grającego przed nim Niemca Jonathana Kotzkego. Oczywiście w defensywie starali się wszyscy (nawet napastnicy), ale nowa jakość w grze formacji stricte defensywnej była naprawdę widoczna. Trener Gaul był pod koniec meczu tak pewny swego, że mógł na boisko wpuścić 15-letniego Krzysztofa Kolanko.

Brawo Górnik! Dzisiejszy mecz wlał w serca kibiców dużą dawkę optymizmu, a drużynie pozwolił awansować z dołu do środka tabeli.

PKO EKSTRAKLASA - 3. kolejka:
RADOMIAK RADOM - GÓRNIK ZABRZE 0-3 (0-2)
0-1 Włodarczyk (28)
0-2 Nowak (32)
0-3 Włodarczyk (64)
RADOMIAK: Kobylak - Grzybek (77 Pik), Rossi, Cichocki, Abramowicz - Pawłowski (46 Maurides), Nascimento, Alves, Cele (63 Sokół), Semedo (46 Machado) - Feliks (46 Leandro).
GÓRNIK: Broll - Paluszek, Janicki, Jensen - Olkowski, Kotzke (76 Stalmach), Manneh (87 Mvondo), Nowak (87 Kolanko), Podolski (76 Pacheco), Janża - Włodarczyk (68 Cholewiak).
Żółte kartki: Rossi, Maurides, Nascimento, Machado - Jensen, Janicki, Janża, Stalmach.
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa).
Widzów: 3701.

 
Reklama
REKLAMA
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA