Co za mecz w Zabrzu! Górnik pokonał wicelidera, a decydującego gola strzelił nowy obrońca z Grecji Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    piątek, 06 marca 2020 22:50

 

Świetny mecz oglądali dzisiaj na stadionie w Zabrzu piłkarscy kibice. Górnik poszedł z wiceliderem - Cracovią Kraków na prawdziwą wymianę ciosów! Pierwszy i to bardzo szybko zadali goście, którzy już w 5 minucie objęli prowadzenie. Zabrzanie wyrównali po kontrze, bo choć strzał Erika Janży był niecelny, to w ostatniej chwili lot piłki kolanem skorygował Jesus Jimenez i ta wpadła jednak do krakowskiej siatki, tuż przy słupku.
Od początku spotkania było wiele składnych akcji, ale też twardej gry, co niestety skutkowało częstymi kontuzjami. Pierwszą ofiarą bezpardonowej walki padł debiutujący w Górniku Grek Stavros Vasilantonopoulos, który musiał nawet na kilka minut zejść z boiska dla zatamowania krwotoku z nosa. Jednak wrócił i grał coraz lepiej, zwłaszcza w ofensywie. Niemniej jeszcze w trakcie I połowy obydwaj trenerzy musieli przeprowadzić zmiany, ze strony zabrzańskiej z powodu urazu boiska musiał przedwcześnie opuścić Łukasz Wolsztyński.

Po pełnej werwy I połowie, nastąpiła jeszcze lepsza druga część. Górnik rozkręcał się z każdą minutą i szybko wyszedł na prowadzenie, po fantastycznym strzale z dystansu Erika Jirki (to była prawdziwa bomba!). Wprawdzie goście zdołali wyrównać (coś co miało być tylko zgraniem piłki, ostatecznie zaskoczyło naszych obrońców oraz bramkarza i zakończyło się golem), ale odpowiedź zabrzan była natychmiastowa: Jimenez dojrzał wbiegającego w pole karne Vasilantonopoulos (skąd on się tam wziął?!), który perfekcyjnie przyjął piłkę i jeszcze lepiej uderzył w kierunku bramki. Futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do bramki!

Mecz trzymał w napięciu do końca, ale Górnik od końca grał na pełnych obrotach. Świetny mecz zabrzan i zasłużone trzy punkty. Brawo!

GÓRNIK ZABRZE - CRACOVIA KRAKÓW 3-2 (1-1)
0-1 Lopes (5)
1-1 Jimenez (26)
2-1 Jirka (56)
2-2 Helik (68)
3-2 Vassilantonopoulos (71)
GÓRNIK: Chudy - Vassilantonopoulos, Wiśniewski, Bochniewicz, Janża (56 Giakoumakis) -Jirka, Prochazka, Manneh (79 Matuszek), Wolsztyński (33 Koj), Jimenez - Angulo.
CRACOVIA: Peskovic - Ferraresso, Helik, Dytiatjew, Pestka - Hanca, Dimun, Thiago (77 van Amersfoort), Fiolić (21 Rakoczy; 77 Strózik), Wdowiak - Lopes.
Żółte kartki: Prochazka, Wiśniewski, Giakoumákis, Manneh, Koj - Thiago, Dimun, Pestka.
Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 8974.

 
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA