Aż dwanaście tysięcy rodzin zalega z opłatami za wynajem mieszkań komunalnych! W sumie to 56 milionów długu Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    niedziela, 11 marca 2012 17:25

Mimo ogólnego rozwoju Zabrza, jego mieszkańcom żyje się coraz trudniej. Najlepiej widać to po najemcach mieszkań komunalnych, z których wielu wpadło w spiralę zadłużenia. Z wyliczeń Urzędu Miejskiego w Zabrzu wynika, że w sumie aż 12 tysięcy rodzin z tytułu czynszu oraz opłat za wodę i centralne ogrzewanie, winnych jest gminie aż 56 milionów złotych.

- Niektóre rodziny zalegają nam niewiele, bo po 100-200 złotych, ale są i tacy, których dług sięga nawet 60 tysięcy złotych – potwierdza Anna Wyleżoł, naczelnik Wydziału Zarządzania Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Zabrzu.

Jak dodaje, część długów nie wynika jednak z ubóstwa, lecz mylnego przekonania, że gmina nie jest w stanie ściągnąć własnych należności. Zmieniają swoje nastawienie dopiero wówczas, gdy otrzymują wezwanie do sądu lub czeka ich spotkanie z komornikiem. - Niedawno mieliśmy taki przypadek na osiedlu Janek. Gdy zaproponowaliśmy rodzinie przeniesienie do lokalu socjalnego, niemal od razu znalazło się kilkanaście tysięcy złotych na uregulowanie długu – opowiada pani naczelnik.

Jak tłumaczy urzędniczka, dług to nie tylko brak wpływów do miejskiej kasy, ale dodatkowo także konieczność wyłożenia z niej pieniędzy za dłużników, aby pokryć rachunki wystawione przez wodociągi czy zakład ciepłowniczy za zużytą wodę i ciepło.

Największe straty z racji zaległości najemców ponosi gminna Jednostka Obsługi Finansowej Gospodarki Nieruchomościami, kolejnym miejskim zarządcą liczącym straty jest gminna spółka ZBM-TBS. O tym, jak wielki jest to problem świadczą dane tylko za 2011 rok. W tym to czasie Jednostka skierowała na drogę sądową ponad 6,8 tysięcy spraw, z czego w 1320 przypadkach uzyskano wyroki lub nakazy zapłaty oraz 261 wyroków eksmisyjnych. Nie jest jednak tak, że gminny zarządca straszy tylko sądem. Tam, gdzie jest wola porozumienia, wypracowywany jest kompromis. I tak np. Jednostka rozpatrzyła 1493 wnioski mieszkańców, którym rozłożono na raty spłatę długów o łącznej wartości ponad 3,6 miliona złotych.

- Najemcy zarządzanych przez nas mieszkań winni są w sumie 44 miliony złotych. Jak ogromna jest to dla nas kwota najlepiej pokazuje następujące zestawienie: na roczne wydatki remontowe pozostaje nam zaledwie 1,5 miliona złotych, bo 5,5 miliona musimy wpłacać na fundusze remontowe i koszty zarządów wspólnot mieszkaniowych, w których znajdują się nasze lokale. Czeka nas pilna naprawa 20 dachów, choć stać nas na opłacenie tylko 5-7 z nich. A gdybyśmy chcieli pozytywnie odpowiedzieć na wszystkie wnioski o wymianę rozpadających się okien, kosztowałoby to nas 2 miliony złotych. To teraz proszę sobie wyobrazić ile można by było zrobić, gdyby nasz budżet zasiliło 44 miliony złotych? – pyta retorycznie dyrektor Saternus.

Z kolei ZBM-TBS uzyskał w sądzie 575 nakazów zapłaty i 74 wyroki eksmisyjne. Spłatę ratalną zaakceptowano wobec 90 rodzin dłużnych spółce 196 tysięcy złotych. Jak widać, tu skala problemu jest wyraźnie mniejsza i wynika z faktu, iż to Jednostka przejęła znaczną część mieszkań komunalnych pod swój zarząd. Samorządowcy zastanawiają się nad rozwiązaniem problemu i niektórzy radni proponują, by wzorem innych polskich gmin wprowadzić możliwość odpracowania długu przez mieszkańców np. poprzez sprzątanie skwerów i chodników. Ale naczelnik Anna Wyleżoł nie jest do tego rozwiązania przekonana.

- Medialnie to świetnie brzmi, niestety efektywność takich rozwiązań jest znikoma. Z jednej strony jako gmina nie możemy zrezygnować z organizowania przetargów na stałe sprzątanie miasta, a z drugiej zatrudnianie zadłużonych osób niesie za sobą konieczność poniesienia przez gminę dodatkowych kosztów – na przykład opłacenia ubezpieczenia społecznego, zaliczki na podatek dochodowy, no i trzeba wyposażyć ludzi w sprzęt oraz ubiór ochronny. Przerabialiśmy to już w przypadku osób odpracowujących wyroki sądowe i niestety wiem, że to nie zdaje egzaminu. Ludzie nie przychodzą o umówionej porze albo gubią lub zabierają powierzone im narzędzia – podsumowuje naczelnik Wyleżoł.

 
Zobacz także

» Zmiany w funkcjonowaniu Urzędu Miejskiego od 11 maja

KORONAWIRUS. W trosce o bezpieczeństwo klientów i pracowników, w dalszym ciągu Urząd Miejski nie prowadzi w pełnym zakresie bezpośredniej, ogólnodostępnej obsługi klientów (związanej z osobistą wizytą w Urzędzie). W pierwszej...

» KORONAWIRUS. Wsparcie dla przedsiebiorców

MIASTO. W celu udzielenia pomocy przedsiębiorcom, którzy dotknięci zostali negatywnymi konsekwencjami zagrożenia epidemicznego, prezydent Małgorzata Mańka-Szulik podjęła decyzję o odstąpieniu od pobierania czynszu za gminne lokale...

» KORONAWIRUS. Petenci wpuszczani są do Urzędu z ograniczeniami. Zmiany pracy w Ratuszu.

URZĄD MIASTA. Przed Urzędem stoją kolejki. Petenci wpuszczani są przez ochronę w ograniczonych ilościach, tak by nie tworzyć tłoku i skupisk.  W trosce o bezpieczeństwo klientów i pracowników Urzędu Miejskiego na czas przejściowy od...

» Ikea nadal rozważa inwestycję w Zabrzu. Jej przedstawiciele złożyli dzisiaj wizytę w ratuszu…

 WYDARZENIA. Dzisiaj w Urzędzie Miejskim odbyło się spotkanie dotyczące przyszłości koncernu Ikea w Zabrzu. Przypomnijmy, iż potentat na rynku meblowym w dzielnicy Zaborze, na którym panował wybudować wielkie centrum handlowe wraz z...

» Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Zabrza

WYDARZENIA. Dzisiaj harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego w Zabrzu przekazali prezydent miasta Betlejemskie Światło Pokoju. W tym roku tej wyjątkowej akcji przyświeca hasło W Tobie jest światło. Betlejemskie Światło Pokoju zorganizowano...
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA