|
LUDZIE WŁADZY. Jak ustalił GŁOS, po cichu i bez jakichkolwiek komunikatów prasowych czy wpisów w mediach społecznościowych, w sylwestra minionego roku zmieniono skład rady nadzorczej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zabrzu, czyli gminnej spółki, która rzutem na taśmę uratowała się przed bankructwem z racji sprzedania dochodowych hal magazynowych. 31 grudnia wymieniono dwóch z trzech członków organu nadzorczego, a jedną w prowadzonych do niej osób jest Magdalena Korzeniowska – wieloletnia i bardzo doświadczona urzędniczka, naczelnik wydziału obrotu nieruchomościami jeszcze od czasów prezydent Małgorzaty Mańki-Szulik. Obecnie uchodzi ona za osobę zaufaną w środowisku zabrzańskiej Koalicji Obywatelskiej i blisko współpracującą z wiceprezydent Ewą Weber (Korzeniowska zasiada też w radzie nadzorczej Kardio Med Silesia). Przed dwoma tygodniami prezydent Kamil Żbikowski zdecydował co prawda, iż osobiście pokieruje sprawami nadzoru właścicielskiego miasta i przejął te kompetencje od swej zastępczyni, w ślad za czym poszły niemal od razu zmiany w kierownictwie innej gminnej spółki ZBM-TBS, ale w samym MOSiR-ze na razie wszystko zostaje po staremu: spółką kieruje od października Sylwia Rudek-Matuszczak z Gliwic. Co jednak zaskakuje, już od czasów prezydentury Agnieszki Rupniewskiej szefem owej rady nadzorczej MOSiR-u pozostaje niezmiennie niedawny polityk Konfederacji z Gliwic - Damian Dzieżyc. Przez kilkanaście minionych tygodni próbowaliśmy zgłębić ten swoisty fenomen, gdyż ani Konfederacja nie współrządzi Zabrzem (ma tylko jednego radnego) ani sam Dzieżyc nie uchodzi za powszechnie rozpoznawalnego menedżera biznesu i zawodowo pracuje na szeregowym stanowisku w innej gminnej spółce w Katowicach. O co tu więc chodzi?
Został mimo zmian
O szczegóły i komentarz do najnowszych zmian w nadzorze MOSiR-u zwróciliśmy się na początku stycznia do ratusza. W odpowiedzi otrzymaliśmy oświadczenie wiceprezydent Ewy Weber.
„W Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Zabrzu dokonano zmian w składzie Rady Nadzorczej. Dotychczasowych członków – Lecha Zarzyckiego oraz Tomasza Kisiela – zastąpili Mateusz Popiel - prawnik oraz Magdalena Korzeniowska - naczelnik Wydziału Obrotu Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Zabrzu. Przewodniczącym Rady Nadzorczej pozostaje Damian Dzieżyc. Zmiany są elementem porządkowania sytuacji w spółce i budowania silniejszego nadzoru właścicielskiego. Nowi członkowie wnoszą doświadczenie w obszarach prawa oraz gospodarowania mieniem. To kompetencje kluczowe przy zarządzaniu infrastrukturą sportową w mieście, planowaniu inwestycji i racjonalnym wykorzystywaniu majątku MOSiR. Celem jest sprawniejsze zarządzanie spółką, większa przejrzystość działań oraz lepsze dopasowanie jej funkcjonowania do aktualnych potrzeb mieszkańców Zabrza” – podkreśliła wiceprezydent Weber.
Z kolei Rafał Kulig, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Zabrzu potwierdza, że Damian Dzieżyc został powołany do rady nadzorczej MOSiR w Zabrzu uchwałą nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników już 11 lipca 2024 roku i była to decyzja ówczesnej prezydent Agnieszki Rupniewskiej. Z formalnego punktu widzenia spełnia on wszelkie wymogi stawiane członkom rad nadzorczych spółek komunalnych przez przepisy ustawy o gospodarce komunalnej. Co ciekawe, przez długi czas Gliwiczanin był „tylko” sekretarzem rady nadzorczej. Nieoczekiwanie w ramach ustaleń wewnątrz tego gremium – na dwa dni przed referendum odwoławczym prezydent Rupniewskiej, czyli 8 maja ubiegłego roku - został on przewodniczącym.
Skąd te wpływy?
Od dłuższego czasu Dzieżyc był aktywnym działaczem gliwickich struktur Nowej Nadziei (w listopadzie 2025 roku został sekretarzem zarządu oddziału), czyli partii Sławomira Mentzena wchodzącej w skład Konfederacji razem z Ruchem Narodowym. Od lipca ubiegłego roku szefem okręgu gliwicko-zabrzańsko-tarnogórskiego Nowej Nadziei jest zabrzański radny Sebastian Dziębowski, jednocześnie dyrektor biura europosła Marcina Sypniewskiego. Rzecz w tym, że o ile wcześniej założony przez Dziębowskiego trzyosobowy klub Dla Zabrza niezależnych i bezpartyjnych radnych wspierał prezydent Rupniewską, to w tej chwili dwoje z tych radnych (w tym sam Dziębowski) są w zdecydowanej opozycji do obecnej władzy prezydenckiej. Warto też odnotować, iż Dzieżyc był z ramienia Konfederacji i komitetu Sebastiana Dziębowskiego oddelegowany do Miejskiej Komisji Wyborczej w Zabrzu w trakcie ubiegłorocznych wyborów prezydenta Zabrza (w których Dziębowski startował z oficjalnym poparciem partii).
Skąd więc takie docenienie Konfederacji w zabrzańskim samorządzie, skoro ugrupowanie z formalnego punktu widzenia nie istnieje nawet w Radzie Miasta (Dziębowski wszedł do niej z listy własnego, lokalnego stowarzyszenia)? Na to pytanie w ratuszu nam nie odpowiedziano. Podobnie, jak nie dowiedzieliśmy się, jacy inni członkowie Konfederacji zasiadają we władzach innych spółek gminnych.
Dziębowski: to nie są pytania do mnie
W związku z naszymi ustaleniami zapytaliśmy wprost radnego Dziębowskiego, jakie merytoryczne argumenty i jaki kontekst polityczny sprawia, iż szefem rady nadzorczej MOSiR-u w Zabrzu jest niedawny przedstawiciel władz Nowej Nadziei w Gliwicach? I kto z jego środowiska politycznego rekomendował Dzieżyca na to ważne stanowisko w zabrzańskim samorządzie?
- To pytanie jest źle adresowane. Nie mam wpływu na obsadę rad nadzorczych ani na decyzje personalne w spółkach miejskich. W takich sprawach należy zwracać się bezpośrednio do danej spółki lub jej rady nadzorczej, a najlepiej do samej zainteresowanej osoby – odpowiedział nam wymijająco Dziębowski. Jak kąśliwie dodał, nie prowadzi ewidencji, gdzie i w jakim charakterze pracują lub zasiadają członkowie jego środowiska, bo to kilkaset osób. - Jeśli chodzi o pytanie, czy „moi przedstawiciele" zasiadają lub pracują w spółkach miejskich bądź w Urzędzie Miasta, to członkowie partii nie zasiadają ani nie pracują w spółkach. Natomiast sympatyków i osób wspierających moją osobę są setki, często nie ujawniają tego publicznie z obawy przed utratą pracy – oświadczył dobitnie Dziębowski.
Odnotujmy więc, iż zgodnie z oficjalnymi rejestrami sądowymi, Dzieżyc od września 2023 roku zasiada w komisji rewizyjnej Zabrzańskiej Inicjatywy Społecznej. To założone przez Dziębowskiego dla potrzeb wyborów samorządowych lokalne stowarzyszenie, w którym on sam jest prezesem. Co ciekawe, drugim członkiem tej samej komisji rewizyjnej jest Adam Krajewski, znany zabrzański fotograf i reporter, który za rządów Rupniewskiej wykonywał zdjęcia dla samorządu i był bardzo często widywany w takiej roli na sali sesyjnej czy różnych wydarzeniach miejskich. Dzieżyc z Dziębowskim wspólnie prowadzili też pewną agitację wyborczą na rzecz startującej do sejmu kandydatki Konfederacji. No i – jak już wspomnieliśmy – Dzieżyc wszedł do miejskiej komisji wyborczej ze wskazania komitetu wyborczego Dziębowskiego). Obydwaj znają się więc doskonale, ale w przesyłanych nam wyjaśnieniach dyskretnie to przemilczeli.
Dzieżyc: kompetencje, a nie polityka
Sprawę zaskakujących wpływów Konfederacji w zabrzańskim samorządzie zaczęliśmy zgłębiać od listopada. Gdy o naszych dociekaniach zaczęło się robić głośno, nagle pod koniec grudnia Dzieżyc zrezygnował z członkostwa w partii, z powodów rodzinnych. Funkcję w MOSiR-ze jednak zachował.
- Objęcie przeze mnie funkcji w radzie nadzorczej MOSiR i wybranie mnie na jej przewodniczącego jest efektem mojego doświadczenia zawodowego, kompetencji oraz zaufania pozostałych członków rady, a nie rezultatem powiązań politycznych – zapewnia dziś solennie sam Damian Dzieżyc w kontakcie z naszym dziennikarzem. Trzeba mu oddać, że nie schował głowy w piasek i odniósł się do naszych pytań.
Jakie zatem wykształcenie i doświadczenie predysponuje go do tak odpowiedzialnej funkcji w gminnym biznesie i to w spółce, która była o włos od upadku?
- Posiadam wykształcenie wyższe: magistra wydziału nauk społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, a także studia MBA we Wrocławiu. Dodatkowo posiadam wieloletnie doświadczenie zawodowe w zarządzaniu – w tym ponad dziesięcioletnie na stanowiskach kierowniczych. Wcześniej zasiadałem m.in. w radzie nadzorczej spółki Remondis oraz byłem członkiem rady społecznej Obwodu Lecznictwa Kolejowego w Gliwicach – SPZOZ, podległej marszałkowi województwa śląskiego. Uważam, że to połączenie wykształcenia oraz praktyki zawodowej stanowi solidną podstawę do pełnienia funkcji nadzorczych w spółce gminnej – powtarza Dzieżyc. - Moje zasiadanie w radzie nadzorczej MOSiR nie jest powiązane z bieżącą działalnością polityczną ani stanowiskami poszczególnych radnych. Rada nadzorcza jest organem nadzorczym spółki, a jej funkcjonowanie opiera się na kompetencjach i odpowiedzialności za sytuację spółki, a nie na aktualnych układach politycznych w Radzie Miasta.
Jednocześnie potwierdził nam, że złożył rezygnację z członkostwa w Nowej Nadziei 30 grudnia 2025 roku. Obecnie nie należy już do struktur tej partii ani nie pełni w niej żadnych funkcji.
- Pragnę zaznaczyć, że posiadanie prywatnych poglądów jest naturalnym elementem życia obywatelskiego w demokratycznym państwie. Podobnie jak inni obywatele – w tym także dziennikarze – każdy ma prawo do własnych przekonań. Kluczowe jest jednak to, że w pracy zawodowej i w radzie nadzorczej kieruję się wyłącznie merytoryką, odpowiedzialnością i interesem spółki – zaznacza.
A jakie ma związki z Zabrzem? - Mają one charakter zarówno osobisty, jak i społeczny. Od kilku lat jestem związany z miastem m.in. poprzez edukację mojego niepełnosprawnego syna, który od czterech lat uczęszcza do szkoły specjalnej w Zabrzu. Bardzo wysoko bowiem oceniam poziom zabrzańskiej edukacji specjalnej. Dodatkowo angażuję się społecznie, m.in. współorganizując lokalne inicjatywy, takie jak bieg Tropem Wilczym – wskazał Dzieżyc.
Na nasze pytanie o aktualne zaangażowanie zawodowe i pełnioną funkcję odpowiedział już tylko ogólnikowo, że od lat pracuje w branży logistycznej. Według naszych ustaleń jest zatrudniony w jednej z gminnych spółek w Katowicach, ale nie zajmuje tam żadnego eksponowanego stanowiska… Żadne rejestry sądowe nie wskazują też by zasiadał w zarządzie jakiejkolwiek firmy. Ma natomiast zarejestrowaną na siebie działalność gospodarczą w Gliwicach.
foto: Damian Dzieżyc/fb |