W sprawie tzw. afery śmieciowej gmina przegrywa kolejne starcia sądowe z Albą. Rozkręca się też prokuratorskie śledztwo Email
Wpisany przez Głos Zabrza napisz do autora    niedziela, 09 listopada 2025 21:20

PRZETARGI GMINNE. Jednym z największych problemów do rozwiązania przez nowego prezydenta Zabrza Kamila Żbikowskiego jest swoiste kukułcze jajo pozostawione przez odwołaną prezydent Agnieszkę Rupniewską, czyli tzw. afera śmieciowa. Przed Sądem Okręgowym w Gliwicach co prawda jeszcze nie ruszył główny proces cywilny przeciwko gminie Zabrze o wypłatę 40 milionów złotych odszkodowania na rzecz konsorcjum firm Alba i FCC, czyli poprzedniego operatora wywozu śmieci w Zabrzu, ale nabiera rozpędu śledztwo w tej samej sprawie prowadzone przez wydział ds. przestępczości gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Gliwicach. Przesłuchiwani są kolejni zabrzańscy urzędnicy mający styczność ze spornym przetargiem, w którym mocą prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie dopatrzono się aż sześciu nieprawidłowości, w tym podanie nieprawdziwych lub niepełnych informacji przez firmę PreZero, kwestionowanego zwycięzcę przetargu pod rządami prezydent Rupniewskiej.

Ona sama na razie nie została przesłuchana w śledztwie, ani żaden z jej zastępców. Tymczasem firma Alba właśnie poinformowała o wygraniu z miastem Zabrze trzech kolejnych procesów przed sądem administracyjnym, w sprawie blokowania udostępniania informacji publicznej o kontrakcie wykonywanym przez PreZero.

Jak dotąd prezydent Kamil Żbikowski nie zajął publicznego stanowiska w całej tej sprawie i nie przedstawił swojej oceny sytuacji. Wiadomo tylko tyle, że miasto nałożyło na PreZero karę 300 tysięcy złotych za nieprawidłowości w realizacji gminnych zleceń.

Alba: wygrywamy procesy

O najnowszych decyzjach sądowych Alba poinformowała na swym profilu w mediach społecznościowych. „Sąd po raz kolejny stwierdził bezprawne działanie Urzędu Miasta Zabrze, w związku z przetargiem na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Od początku roku kierowaliśmy do UM Zabrze wnioski z zapytaniami o wysokość kar, przypadki mieszania odpadów, sprawozdawczość aktualnego odbiorcy odpadów (Prezero). Urząd odmawiał udzielania nam informacji. Nasza Spółka złożyła trzy skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na bezczynność UM Zabrze i sąd trzykrotnie przyznał nam rację. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że w naszych pismach wskazywaliśmy pracownikom urzędu liczne przypadki realizacji umowy niezgodnie z zapisami, które powinny skutkować nałożeniem setek tysięcy, a w niektórych przypadkach nawet milionów, kar na wykonawcę. Odpowiedź otrzymaliśmy dopiero od Prezydenta Żbikowskiego, który poinformował nas o nałożeniu łącznych kar na PreZero w wysokości 300.000 zł, co jest kwotą śmiesznie małą” – ocenia kierownictwo Alby.

Spółka poinformowała także, że Prokuratura Okręgowa w Gliwicach rozpoczęła czynności w sprawie tego przetargu.

„Nasza spółka ma status pokrzywdzonej i członkowie zarządu naszej spółki zostali przesłuchani w tej roli. Obecnie trwają przesłuchania kolejnych osób, a przedstawiciele naszej spółki będą brali udział w tych przesłuchaniach. Według prokuratury mamy w tej sprawie do czynienia z przestępstwem oszustwa w celu wyłudzenia zamówienia publicznego i wyrządzeniem szkody wielkich rozmiarów. Powyższe czyny są bardzo poważnymi przestępstwami i są zagrożone karą pozbawienia wolności od lat 5 do 25 lat.” – informuje Alba.

Tu jednak ważne zastrzeżenia co do faktów: otóż wbrew wpisowi Alby, prokuratura jak dotąd nie rozstrzygnęła, że doszło do przestępstwa, a jedynie uznała, iż zawiadomienie złożone przez posła Romana Fritza uzasadnia potrzebę zgłębienia tematu poprzez wszczęcie śledztwa i sprawdzenia wszystkich wątków pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa między innymi oszustwa czy niedopełnienia obowiązków urzędniczych.

- To dalej jest postępowanie w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie. Oznacza to, iż nikomu jak dotąd nie postawiono zarzutów karnych. Śledztwo jest w toku, trwają przesłuchania świadków. Przy czym na razie są to głównie urzędnicy zajmujący się tym przetargiem i nie przesłuchano dotąd ani ówczesnej prezydent miasta Agnieszki Rupniewskiej, ani nikogo z jej wiceprezydentów – informuje nasza redakcję prokurator Agnieszka Bukowska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Kosztowny upór?

Warto przypomnieć, że gdy zapadł niekorzystny dla miasta prawomocny wyrok potwierdzający nieprawidłowości w gminnym przetargu, prezydent Rupniewska upierała się, że Zabrze częściowo go... wygrało, gdyż cztery z dziesięciu zarzutów się nie potwierdziły. I choć szefostwo Alby wyciągało rękę do porozumienia czy jakichkolwiek negocjacji w sprawie „unieważnienia” nieprawidłowo rozstrzygniętego przetargu, ówczesna prezydent nie znalazła czasu, by się osobiście z nim spotkać, delegując do rozmów sekretarza miasta i wiceprezydenta.

(…)

Co na to prezydent Żbikowski?

W związku z najnowszymi porażkami gminy Zabrze w sądzie administracyjnym zwróciliśmy się o komentarz do Urzędu Miejskiego. W obszernej odpowiedzi mającej jednak bardziej walor polemiki prawnej z sądem wskazano, iż w pewnym momencie faktycznie zaczęto odmawiać Albie informacji publicznej, gdyż ta, pozyskiwane w ten sposób dokumenty, dołączała do swych prawnych działań przeciwko miastu.

„Ustawa o dostępie do informacji publicznej ma służyć uniwersalnemu dobru powszechnemu związanemu z funkcjonowaniem publicznych instytucji. Zarówno w doktrynie jak i w orzecznictwie sądów administracyjnych, utrwalił się, wobec tego pogląd, że wnioski o udostępnienie informacji publicznej składane przez podmioty, których indywidualnych interesów dotyczą, nie są wnioskami o udzielenie informacji publicznej, nie odnoszą się bowiem do „spraw publicznych". Ponadto celem ustawy nie jest zaspokajanie indywidualnych (prywatnych) potrzeb, w postaci uzyskiwania informacji dotyczących wprawdzie kwestii publicznych, lecz przeznaczonych dla celów handlowych, edukacyjnych, zawodowych, czy też na potrzeby toczących się postępowań sądowych. Ustawa o dostępie do informacji publicznej ma służyć uniwersalnemu dobru powszechnemu związanemu z funkcjonowaniem publicznych instytucji” – czytamy w odpowiedzi z urzędu miejskiego na zapytania prasowe naszej redakcji.

Cały wywód prawny kończy się podsumowaniem, jakoby miasto przegrało wspomniane procesy administracyjne tylko dlatego, że odmowa udzielenia informacji publicznej nastąpiła nie w formie decyzji administracyjnej, lecz zwykłego pisma urzędowego. Dlatego też nikt w magistracie nie został za to ukarany. Zdaniem bowiem urzędowych prawników dopiero od niedawna sądy stają na takim stanowisku. Tymczasem zarówno przepisy ustawy, jak i wieloletnie orzecznictwo sądowe stanowi, iż odmowa musi być zawarta w decyzji administracyjnej. Już blisko dekadę temu przekonała się o tym spółka Stadion w Zabrzu, która z identycznego powodu poległa w sądach w starciu z naszym dziennikarzem…

(…)

 POWYŻSZA PUBLIKACJA JEST FRAGMENTEM OBSZERNEGO ARTYKUŁU, KTÓRY W CAŁOŚCI DOSTĘPNY JEST W AKTUALNYM WYDANIU GŁOSU POD LINKIEM

https://eprasa.pl/news/głos-zabrza-i-rudy-śl/2025-11-06

 

AKTUALIZACJA 23.12.2025

Ponżej publikujemy treść sprostowania nadesłanego przez PreZero Service Południe Sp. z o.o.

W artykule „W sprawie tzw. afery śmieciowej gmina przegrywa kolejne starcia sądowe z Albą. Rozkręca się tez prokuratorskie śledztwo” z 9 listopada 2025 r. zamieszczono nieścisłe i nieprawdziwe wypowiedzi Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania ALBA S.A. Dotyczące PreZero Service Południe sp. z o.o. oraz okoliczności związanych z umową łączącą PreZero z Miastem Zabrze.

Nieprawdziwe jest twierdzenie Alba, jakoby nałożone na PreZero kary były nieproporcjonalne. Miasto Zabrze dysponuje pełnymi informacjami na temat wykonywania umowy przez PreZero na podstawie raportów PreZero, ale także bieżącego monitorowania sytuacji oraz analizowania systemu zgłoszeń od mieszkańców. Miasto jest więc w stanie ocenić prawidłowość wykonania umowy przez PreZero.

Nieprawdziwe jest także twierdzenie Alba, że według prokuratury doszło do popełnienia przestępstwa oszustwa (dosł. „według prokuratury mamy(...)do czynienia z przestępstwem oszustwa”). Prokuratura w Polsce nie jest uprawniona do stwierdzenia, że doszło do popełnienia przestępstwa. Jest to wyłącznie uprawnienie sądów. W omawianej sprawie nie przedstawiono nikomu zarzutów karnych, co potwierdzają wypowiedzi przedstawicieli prokuratury. Twierdzenia Alba wskazujące, że prokuratura stwierdziła popełnienie przestępstwa, są niezgodne z prawdą.

członek zarządu Grzegorz Pietrzyk, członek zarządu Krzysztof Kobiela

 
 

FACEBOOK

SZYBKA POŻYCZKA

Z KOMORNIKIEM
32/260-00-33,

516-516-611,
Pośrednik CDF S.C.

firmy MATPOL

FINANSE Sp. z o.o 


 

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA