|
FINANSE LUDZI WŁADZY. Kontynuując prezentując dochodów i stan posiadania zabrzańskich samorządowców, dziś ciąg dalszy oświadczeń majątkowych członków Rady Miasta, wybranych przed rokiem. Dzięki tym obowiązkowo składanym dokumentom dokładnie wiemy, jakimi radni dysponują nieruchomościami i samochodami, jakie spłacają kredyty i czy zajmują jakieś ważne stanowiska w życiu zawodowym. Główna konkluzja po lekturze tych zestawień jest taka, że to niekoniecznie majątek decyduje o zdobyciu mandatu radnego. Z drugiej strony czasem trudno uwierzyć, iż samorządowcy mogą być biedni jak przysłowiowa mysz kościelna… Ale przepisy niestety tak są skonstruowane, iż politycy mogą wynajmować nawet luksusowe samochody i apartamenty bez konieczności odnotowywania tego w publicznych oświadczeniach majątkowych. Nie jest też tajemnicą, iż w całym kraju część ludzi władzy po prostu przepisuje majątek na bliskich i krewnych. Niestety, z pozycji lektury samych tych dokumentów trudno ocenić czy i w jakim stopniu te rozwiązania są stosowane także w Zabrzu.
Tydzień temu przedstawiliśmy stan posiadania trzynastu radnych, a dzisiaj bierzemy na tapet pozostałych dwunastu. Spośród nich niewątpliwie najbardziej docenionym materialnie pracownikiem był w ubiegłym roku członek zarządu PKM Katowice Ferdynand Reiss, który z tego i kilku innych źródeł zainkasował blisko 350 tys. zł brutto. Z kolei Kamil Żbikowski choć nie zarabia obecnie fortuny, dorobił się w życiu domu, dwóch mieszkań, dwóch działek i garażu murowanego, a także dwóch samochodów - wszystko razem oszacowane łącznie na blisko 2,5 mln zł. Z kolei emeryt Marian Rau ma kilka różnych nieruchomości o łącznej wartości blisko miliona złotych. Podobnie zresztą jak Grzegorz Turek. Nadto uwagę zwraca stan posiadania stosunkowo młodego Macieja Zgrzendka, który - pracując w banku – posiada już dwa mieszkania o łącznej wartości 740 tys. zł. Z kolei Anna Sosnowska prowadząca dwa sklepy wykazała się przychodem przekraczającym 2,2 miliony złotych, ale z drugiej strony symbolicznym dochodem 50 tys. zł. Nie ma za to żadnej nieruchomości na własność, a spłaca szereg kredytów.
Na przeciwległym końcu tego zestawienia znajduje się nauczycielka Mariola Olichwer, która oprócz kilku tysięcy złotych na koncie nie ma nic wartościowego. Nieco dziwnie wygląda z kolei oświadczenie majątkowe Marcina Szczerby. Gdyby traktować je jako kompletne oznaczałoby, że średnio miesięcznie zarabia zaledwie 3 tys. zł brutto. Możliwe jednak, iż po prostu nie wpisał głównego źródła dochodu. Zwłaszcza, że jest człowiekiem młodym i operatywnym.
SZCZEGÓŁOWY STAN POSIADANIA I ZAROBKI RADNYCH PREZENTUJEMY W AKTUALNYM WYDANIU GŁOSU DOSTĘPNYM POD LINKIEM
https://eprasa.pl/news/głos-zabrza-i-rudy-śl/2025-08-21 |