|
ZEZNANIA MAJĄTKOWE. Kontynuując nasz cykl prezentacji zarobków i stanu posiadania najważniejszych pracowników zabrzańskiego samorządu, tym razem zaglądamy do oświadczeń majątkowych dyrektorów gminnych instytucji odpowiedzialnych za szeroko rozumiane zdrowie mieszkańców. Przy czym nie chodzi tu o ludzi zajmujących się zarządzaniem przychodniami i szpitalami, gdyż te w zdecydowanej większości są już zakładami niepublicznymi lub należą do innych właścicieli niż miasto, lecz o urzędników kierujących placówkami pokrewnymi wobec podstawowej opieki zdrowotnej, które w różnych sprawach wspierają mieszkańców, jak i medycynę konwencjonalną.
Jakie wnioski płyną z analizy tych dokumentów? Przede wszystkim w ostatnim roku – po wielu długich latach - zaszła zmiana na stanowisku szefa instytucji zajmującej się zwalczaniem uzależnień i alkoholizmu. W sierpniu z tą posadą pożegnała się Małgorzata Kowalcze, która była jednym z najlepiej opłacanych urzędników w mieście, a jej następcą został ceniony w środowisku psycholog i terapeuta uzależnień. Z oświadczenia majątkowego trudno wywnioskować, ile dokładnie zarabia jako dyrektor, gdyż wpisał do niego łączne dochody uzyskane w OPILU na dwóch różnych stanowiskach. Bardziej miarodajna będzie informacja w tym zakresie w przyszłym roku.
Największy wzrost dochodów - bo aż o 25 tys. zł - odnotował na koncie bankowym dyrektor ośrodka zajmującego się rehabilitacją dzieci i młodzieży. Nie można jednak wykluczyć, że to efekt jakiejś jednorazowej nagrody jubileuszowej. Mimo wszystko zbiorcza suma blisko 170 tys. zł rocznie może robić wrażenie. Trzeba równocześnie przyznać, że odpowiada on za sprawne działanie ważnego ośrodka zajmującego się często dziećmi schorowanymi i niepełnosprawnymi. Bardzo dziwi natomiast fakt, iż dyrektor izby wytrzeźwień zarabia rocznie o 20 tys. złotych więcej od szefowej żłobka miejskiego, odpowiedzialnej za wszystkie filie tej placówki oraz zdrowie i bezpieczeństwo setek maluchów. Trudno orzec z czego wynika taka dysproporcja (czyżby tzw. wysługa lat albo inne dodatki?) i na ile ma ona związek z faktem, iż dyrektorka żłobka jest żoną opozycyjnego radnego… A oto szczegółowe zestawienie (kwoty zarobków podawane są brutto):
ADAM FRĄC (Ośrodek Profilaktyki i Leczenia Uzależnień): ten psycholog i specjalista leczenia uzależnień kierowania placówką podjął się 1 sierpnia 2025 roku, ale z jej poradnią był związany już wcześniej. W sumie zarobił w OPILU 160,4 tys. zł plus 7,7 tys. zł z umowy zlecenia. Przed objęciem nowej funkcji prowadził też gabinet psychoterapii, który dał mu przychód 18,4 tys. zł. Posiada 50-metrowe mieszkanie warte 320 tys. zł oraz samochód ford s-max (2012). Na koncie odłożył 13,6 tys. zł i równocześnie spłaca kredyt mieszkaniowy w wysokości 90 tys. zł;
ALEKSANDER SZENDZIELORZ (Izba Wytrzeźwień): w ciągu roku pracy zarobił 140,7 tys. zł (wzrost o 7,1 tys. zł) plus 6,9 tys. zł za tzw. działalność wykonywaną osobiście. Jego majątek trwały to 47-metrowe mieszkanie oszacowane już drugi rok z rzędu na zaledwie 100 tys. zł, a także dwa samochody: volkswagen up (2015) oraz skoda scala (2019). Nie ma żadnych długów ani innych zobowiązań;
AHMAD FAROUNI (Centrum Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży): jako szef na wskroś nowoczesnego ośrodka zarobił w sumie 168,8 tys. zł (wzrost o 25,5 tys. zł). Wykazuje połowę domu o powierzchni jego części 147 mkw. o wartości 324,5 tys. zł wraz z dodatkowym 93-metrowym budynkiem wycenionym na 450 tys. zł. Na koncie na koniec ubiegłego roku miał tylko 3,5 tys. złotych, za to równocześnie spłacał wówczas trzy kredyty bankowe: hipoteczny 106 tys. zł oraz dwa inne w łącznej kwocie około 56,3 tys. zł. Nie wykazuje żadnego samochodu o wartości powyżej 10 tys. zł;
ANNA BORÓWKA (Żłobek Miejski): przez cały miniony rok zarobiła 120,5 tys. zł. Jej własność to dom 142 mkw. wyceniany na 930 tys. zł, a także dwa samochody: mitsubishi pajero (2008) oraz ssangyong tivoli (2019). Na koncie bankowym ma 4,8 tys. zł oszczędności. Spłaca 30-letni kredyt hipoteczny na budowę domu (239 tys. zł) oraz kredyt samochody (2,4 tys. zł). |