Absurd jak z filmów Barei. Pod wpływem interwencji GŁOSu służby miejskie skuły wreszcie zalegający na pasach dla pieszych lód, ale tylko z jednej strony przejścia! Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    piątek, 03 lutego 2017 15:29

KONTROWERSJE. Do sytuacji przypominającej scenę rodem z filmów Stanisława Barei wyśmiewającego PRL-owskie absurdy, doszło nieopodal targowiska miejskiego w Zabrzu – Rokitnicy. Najwyraźniej pod wpływem naszej czwartkowej publikacji w tradycyjnym wydaniu GŁOSu, służby miejskie wzięły się wreszcie do usuwania wielotygodniowych zaniedbań w zakresie odśnieżania traktów dla pieszych w całym mieście. Jedna z ekip dotarła na opisaną w naszym artykule newralgiczną zebrę przy ul. Budowlanej (na wysokości posesji Wajzera 3) i usunęła zalegającą grubą warstwę lodu z przejścia. Rzecz w tym, że uczyniła to tylko z jednej strony pasów, drugą pozostawiając nietkniętą!

 

W efekcie mieszkańcy podążający na przykład z targowiska miejskiego w kierunku centralnej części osiedla mieszkaniowego wchodzą na tym przejściu na jezdnię już w przyzwoitych i bezpiecznych warunkach, a schodzą z niego nadal po pokrytej już wodą zmarzlinie lodowej (patrz wykonane dzisiaj zdjęcie).

O przyczynach tak kuriozalnego rozwiązania chcieliśmy porozmawiać z Kazimierzem Ladzińskim, dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg odpowiedzialnym za utrzymanie stanu nawierzchni gminnych jezdni. Telefonu jednak od nas nie odebrał, za to odpowiedział nam smsem:

- „Sprawa wynika z podziału obowiązków pomiędzy zarządcami oraz przeszkód w postaci parkujących tuż przed przejściem samochodów, co uniemożliwia mechaniczne odśnieżanie. Musimy zrobić to interwencyjnie i to nie tylko tutaj, ale prawie w całym mieście, co wymaga czasu i jest przyczyną interwencji mieszkańców. Pozostaje mi tylko przeprosić i obiecać poprawę” – napisał dyrektor.

Skruchę przyjmujemy, jednakże wyjaśnienie tym razem trudno uznać za merytoryczne. Bowiem po drugiej stronie zebry też nie użyto mechanicznego sprzętu, lecz ewidentnie tylko w tym jednym miejscu pobocza „wyrąbano” zmarzlinę i przerzucono ją na pobliski, zaśnieżony skwer. Czemu nie można było tego zrobić na drugim pasie jezdni? 

 
Zobacz także

» Aby słupki rzucały się w oczy. Zabrzański urzędnik twórczo rozwinął pomysł na oznakowanie przejść dla pieszych

ZABRZAŃSKIE DROGI. Okazuje się, że wystarczy mniej niż 70 złotych z gminnej kasy, by dotąd nazbyt słabo dostrzegalne przejście dla pieszych, stało się widoczne już z daleka. Wszystko dzięki kilku paskom odblaskowej folii montowanej na...
Reklama
REKLAMA
 

Idź, zobacz, posłuchaj

Wielkie grafiki

gdzie: Galeria Cafe Silesia, ul.  3 Maja 6, tel. 32 777-05-01

kiedy: od 8 listopada

Strażnik pamięci. Kazimierz Szołtysek 50-lecie pracy twórczej

Więcej …
 
Wirtualne zwiedzanie

Zobacz historię Głosu

Więcej …
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA