Prawdziwych introligatorów jest wśród nas coraz mniej… Email
Wpisany przez Jakub Lazar napisz do autora    niedziela, 08 stycznia 2012 20:07

ZABRZANIE. Po przekroczeniu progów królestwa Hobbit obezwładnia nas zapach ksiąg, skóry, papieru, aksamitu i delikatnego kleju. Jedna ze starych, choć niezwykle sprawnych maszyn, rozgrzewa się, by wytłoczyć na grubej okładce katalogu dla norweskiej firmy symbole smoków. Same tylko przygotowania potrwają dwadzieścia minut. - To nie McDonald - obwieszcza z uśmiechem Ludwig Smetaniuk, zabrzański mistrz introligator, jeden z ostatnich w całym regionie.

Smetaniuk od dziecka miał manualne zdolności. Rodzice posyłali go na zajęcia plastyczne. A on przychodził wieczorami do ich zakładu i pomagał mamie w lepieniu ozdobnych pudełek na sztućce dla jubilera. Potem skrawał ozdobne skórki. W końcu jednak zdecydował się na studia ekonomiczne. Wytrzymał na nich rok. Ekonomii postanowił uczyć się w praktyce – przejął od ojca istniejący od 1951 roku zakład, a właściwie założył własny pod nazwą zaciągniętą z Tolkiena, jednego z jego ulubionych autorów. Zakochany natomiast jest w polskiej literaturze pięknej i historycznej. Ma w domu pokaźną bibliotekę: ponad trzysta tomów. W znakomitej części to przedwojenne tytuły, trudno dostępne w księgarniach i zdobywane na aukcjach i giełdach, pisane staropolszczyzną. Większość z nich zanim trafi do domu, przechodzi przez jego zakład. – Bo płakać mi się czasem chce, a nie czytać, gdy widzę w jakim są stanie. Ludzie dziś nie szanują wielu rzeczy i wartości. Najbardziej jednak drażni mnie dziwne poczucie czasu. Ludzie chcą mieć coś od razu, na już, w niedzielę rano… U mnie nie ma plastikowej „chińszczyzny”, laminowania dokumentów czy ksero. U mnie jest ręczna robota wymagająca skupienia. Jestem w stanie wykonać każdą usługę, nic mnie nie zaskoczy, ale na wszystko trzeba choćby odrobiny czasu.

Tego czasu spędza w swej „ciemnej dziupli” tak wiele, że każdą wolną chwilę i urlop spędza pod gołym niebem i na dużej przestrzeni. Jest zapalonym wędkarzem, ale nie takim na siedząco z kijem na brzegu, ale polującym w ruchu. Z grupą znajomych systematycznie wyjeżdża na połowy choćby łososi do Szwecji czy Rosji.

Niedawno wykonywał oryginalne i ciekawe zlecenie Rejnera Smolorza właściciela zamku w Sarych Tarnowicach. Dla tamtejszej książnicy naprawiał zabytkowe wolumeny. Stale wykonuje bogate oprawy katalogów dla skandynawskich producentów ludowych strojów. Ma ciągle zlecenia z biblioteki Politechniki Śląskiej, która niedawno do poprawki przyniosła nawet rozlatujące się, bo laminowane na szybko dokumenty. 

--
Zakład Introligatorski Ewa i Ludwik Smetaniukowie Hobbit (Zabrze, ul. Wandy) jest jednym z dwóch w naszym mieście. Na Śląsku podobne zakłady ostały się (po jednym) w Gliwicach i Chorzowie oraz (po dwa) w Bytomiu i Katowicach. W Rudzie Śląskiej nie ma już ani jednego.

 
Zobacz także

» [FILM] Zabrze sprzed ćwierć wieku!

HISTORIA. Prawdziwą furorę w "zabrzańskim" internecie robi udostępnione wczoraj nagranie Zabrza z 1990 roku. Jego autor, Zbigniew Stępień, przejeżdżając ulicami miasta, nagrał jego ówczesny kształt. Choć ulica Pawliczka, od której...

» [FILM] Zabrzańskie reklamy sprzed lat!

HISTORIA. I znów miłośnicy zabrzańskiej historii nas zaskakują! Tym razem dokopali się do przedwojennych reklam z całego Zabrza! Co wtedy oferowano i w jakich cenach? Tego możecie dowiedzieć się z filmu poniżej.

» [GALERIA] Penetrując opuszczone górnicze obiekty natrafiono na listy hrabiego Ballestrema

HISTORIA ZABRZA. Teczki z planami i rysunkami technicznymi, mapy pokładów węgla, książki pomiarowe i kontrolne, listy z początku ubiegłego wieku – oto co znaleźli muzealnicy penetrując przeznaczoną do rewitalizacji poprzemysłową...

» [FILM] Była dyrekcja huty, jest ratusz! Poznaj historię

HISTORIA ZABRZA. Przez lata była tam dyrekcja huty Donnersmarcka. Teraz zadomawia się tam coraz więcej urzędników. Poznaj historię budynku przy ul. Religi, dzięki filmowi niezawodnego Rafała Tylendy. Kliknij więcej, aby zobaczyć nagranie!

» Powoli wyłania się nowa elewacja Hotelu Admiralstpalast. Jak ci się podoba?

ZABYTKI. Trwa remont elewacji Hotelu Admiralpalast, znanego również jako Hotel Monopol. Spod rusztowań coraz wyraźniej widać elegancką, szaro-białą farbę gładki tynk i pouzupełniane oderwane z biegiem czasu elementy ozdobne. Jak wam się...
Reklama
REKLAMA
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA