Zamurowana komnata i inne mikulczyckie zagadki i przypadki, czyli... pałac na zamku Email
Wpisany przez Paweł Franzke napisz do autora    niedziela, 30 listopada 2014 16:51

Mikulczyce1CENNE, BEZCENNE. W Mikulczycach zachowały się trzy najstarsze lokalne (zabrzańskie) zabytki: średniowieczne grodzisko na skraju tzw. „mikulczyckiej przysieczy” (stał tam drewniany zamek obronny), murowana kapliczka typu domkowego z 1781 roku na rogu ulicy Wawrzyńca i Lipowej oraz późnobarokowy pałac rodziny Doleczków, także przy ul. Lipowej. To jemu przyjrzymy się w tym odcinku cyklu Cenne bezcenne, ukazującym ciekawe, zapomniane, a bardzo wartościowe historycznie miejsca i obiekty Zabrza. Naszym przewodnikiem tradycyjnie jest Dariusz Walerjański - historyk, członek Wojewódzkiej Rady Ochrony Zabytków, główny specjalista w Międzynarodowym Centrum Dokumentacji i Badań Dziedzictwa Przemysłowego dla Turystyki.

Historia pałacu rozpoczyna się, kiedy Mikulczyce należą do dawnego państwa bytomsko-bogumińskiego. W I połowie XVIII wieku, prawdopodobnie na ruinach o wiek starszej budowli, rodzina Doleczków buduje na niewielkim wzniesieniu na skraju osady swój pałac wraz z dużym ogrodem. Do rezydencji wprowadzają się baron Józef Bartłomiej Doleczek wraz z małżonką Zuzanną Polikseną. W 1830 roku zrujnowany dawny majątek zarządzany przez spadkobiercę rodziny Doleczków Antoniego Raczka przechodzi na własność rodziny Henckel von Donnersmarck, którzy władają nim aż do 1945 r.

glowa- W wyniku inwestycji prowadzonych w XIX wieku właśnie przez Donnersmarcków, pałac i całe jego otoczenie zostają przekształcone w dominium określanym także jako folwark. To miejsce staje się siedzibą zarządcy majątków tej rodziny – mówi Dariusz Walerjański. – Potem było różnie. W 1892 roku w pałacu umieszczono agencję pocztową, a w latach II wojny światowej w budynku mieściła się szkoła wraz świetlicą. W PRL-u posiadłość w Mikulczycach została upaństwowiona i przekształcona w Państwowe Gospodarstwo Rolne. W 1975 r. pałac wraz z całym założeniem dominium (m.in. gorzelnia, stajnie, kuźnia, czworaki) został wpisany do rejestru zabytków. Po 1989 roku teren przeszedł na własność Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Niestety po roku 1999 zmieniający się właściciele coraz mniej dbali o pałac, który szybko podupadł i przekształcał się w ruinę. W pewne sobotnie listopadowe popołudnie 2012 roku, kiedy piłem kawę i czytałem tekst poświęcony temu pałacowi, dostałem sms z informacją, że właśnie się pali! Pomyślałem, że to koniec… Na szczęście właściciel obiektu (spółka developerska TDJ z Katowic) postanowił go odbudować i odtworzyć to, co uległo zniszczeniu. Pałac zyskuje swoje drugie, a właściwie trzecie życie. Co niezwykle ciekawe podczas prac renowacyjnych na jednej z grubych drewnianych belek stropowych udało się odkryć wyrzeźbioną przez cieśli datę: 1616 rok! 

Inną do dziś nie wyjaśnioną ciekawostką jest znajdująca się na elewacji zachodniej pałacu na wysokości pierwszego piętra kamienna głowa, a dokładnie rzeźbione popiersie tajemniczej postaci. To portret młodego nieznanego mężczyzny o dużych oczach z głową uniesioną lekko do góry, z ciekawą fryzurą jaką noszono w XVIII wieku.  Czy popiersie przedstawia jednego z członków rodziny Doleczków?  W tynku pod rzeźbą w ścianie wyryty został napis: 1804 rok. Być może data umieszczenia rzeźby na tyłach pałacu lub jej powstania? Jedno jest pewne - to druga najstarsza zachowana kamienna rzeźba na terenie Zabrza (najstarsza to postać św. Nepomucena na cmentarzu św. Andrzeja). Tajemnicą pozostaje także, dlaczego popiersie umieszczono tak wysoko w tylnej ścianie pałacu, gdzie jest źle widoczna...

Z pałacem związana jest legenda o gburowatym, miejscowym młynarzu Szymonie, który często ludzi oszukiwał, a pewnego razu w niewyjaśnionych okolicznościach utonął w zamkowym stawie. Kiedy jego młyn spłonął uderzony kulistym piorunem duch młynarza pojawił się w zamkowych komnatach, gdzie przez długi czas straszył i uprzykrzał życie jego mieszkańcom. Aby rozprawić się z marą, jeden z właścicieli zamku wezwał księdza, aby odprawił egzorcyzmy. Komnata zaś, w której najczęściej pojawiał się duch została zamurowana i poświęcona świętą wodą. Po dziś dzień znajduje się ona w zamku i jak dotąd nikt jej jeszcze nie odnalazł. To może jego przedstawia rzeźba?

 
Zobacz także

» Szlaban na godziny – przejazd kolejowy w Mikulczycach nie zawsze jest strzeżony. Ale żaden znak o tym nie informuje, a STOP-u brak

KONTROWERSJE. Strzeżony i od wielu dekad chroniony opuszczanymi szlabanami przejazd kolejowy w ciągu ulic Brygadzistów i Ofiar Katynia w Zabrzu-Mikulczycach nie ma stałego dróżnika do obsługi rogatek przez całą dobę. W efekcie dochodzi do...

» Goście z Europy w Mikulczycach. Niech interes kręci się!

WYDARZENIA. W Zespole Szkół nr 10 w Zabrzu-Mikulczycach (ul. Chopina 26) przez tydzień gościli uczniowie i nauczyciele z Malty, Grecji, Włoch, Estonii, Norwegii i Anglii. Przyjechali do naszego miasta w ramach projektu Erasmus+: Be...

» Tajemnice biskupickiego ołtarza: Barbara wróciła, Maryja przybędzie

HISTORIA ZABRZA. Tuż przed oficjalną inauguracją Nocy Muzeów (16 maja) w Muzeum Górnictwa Węglowego doszło do wyjątkowej uroczystości. Biskupicka parafia św. Jana Chrzciciela przekazała muzealnikom kopię obrazu przedstawiającego św....

» Mikulczyce dziś się bawią!

FESTYNY. Punktualnie o godz. 13 w ogrodzie Restauracji Pod Wawrzynek (Plac Kroczka 10) rozpocznie się Mikulczycka Majówka – festyn integracyjny Rady Dzielnicy Mikulczyce. Organizatorzy w programie przewidują między innymi występy dzieci z...

» Obraz malarza zafascynowanego Rafaelem wychodzi z cienia zabrzańskiej świątyni. Co pokazuje św. Anna?

CENNE, BEZCENNE. W ostatnich dniach częściej niż zwykle byliśmy wpatrzeni w ołtarze. Dzięki Dariuszowi Walerjańskiemu, historykowi i pasjonatowi dziejów Zabrza, przewodniczącemu komisji kultury i dziedzictwa Rady Miasta, odkrywamy tajemnice...
Reklama
REKLAMA
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA