Bez pozwolenia - czy po zmianie prawa grozi nam masowy wyrąb drzew w mieście? Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    czwartek, 02 lutego 2017 12:57

MY I ŚRODOWISKO. Od 1 stycznia właściciele prywatnych posesji mogą bez zezwolenia - poza szczególnymi wyjątkami - wycinać drzewa i krzewy, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą. W pozostałych przypadkach o zezwolenie nadal trzeba się starać, ale i tu nowelizacja ustawy o ochronie przyrody łagodzi wcześniejsze obostrzenia. Znacznie wzrosły jedynie opłaty za wycinkę, choć ustawodawca zezwala gminom na ich obniżenie drogą uchwały. Część mieszkańców bije na alarm, wieszcząc „rzeź” drzew, zwłaszcza na prywatnych posesjach. Innego zdania są specjaliści z wydziału ekologii Urzędu Miejskiego, którzy wierzą w rozsądek i świadomość ekologiczną zabrzan.

 

 

Doniesienia o masowej wycince drzew przez prywatnych właścicieli w niektórych rejonach kraju, chcących „zdążyć” przed hipotetycznym zaostrzeniem przepisów nie robią wrażenia na naczelniku wydziału, Januszu Famulickim. - Wprawdzie od pierwszych dni stycznia zwiększyła się liczba osobistych i telefonicznych zapytań w tej sprawie, ale świadczy to raczej o odpowiedzialność zabrzan niż o chęci pozbywania się drzew i krzewów. Ja wierzę w ludzi, którzy w większości są wyczuleni na życie zwierząt i roślin.

Bo już wcześniej, gdy zezwolenia były powszechnie wymagane, więcej było protestów przeciwko legalnej nawet wycince czy zawiadomień o nielegalnym procederze lub niszczeniu zieleni, niż pretensji o odmowę zgody na usunięcie drzew czy krzewów. - Jedyne niebezpieczeństwo mogą stanowić prywatni właściciele, którzy niejako „na zapas”, z myślą o sprzedaży działki deweloperowi, który musiałby uzyskać zezwolenie i słono zapłacić, ogołocą ją z drzew. Może się zdarzyć, że pod topór pójdą wówczas ładne i zdrowe drzewa. Ale nie przypuszczam, by ludzie „hurtowo” rzucili się do wycinki – uważa Famulicki. 

Zdaniem autorów noweli ustawy, poprzednie przepisy stanowiły względem osób fizycznych nadmierną i niepotrzebną ingerencję w ich prawa. Poza utrudnianiem im życia, nie spełniały jednak swojej roli, bo i tak niemal wszystkie decyzje, które wydawały urzędy, były pozytywne. - Trzeba jednak pamiętać, że nowa ustawa nie zwalnia z przestrzegania przepisów dotyczących ochrony gatunkowej. W tym zakresie nadal obowiązują dotychczasowe zasady. Uzyskania zezwolenia nie wymaga „usuwanie w terminie od 16 października do końca lutego gniazd ptasich z obiektów budowlanych i terenów zieleni, kiedy wynika to ze względów bezpieczeństwa lub względów sanitarnych”. Poza wymienionymi przypadkami, przed usunięciem drzewa stanowiącego siedlisko chronionych ptaków (a chronione są obecnie niemal wszystkie ptaki w Polsce – przyp. red.), nadal każdorazowo należy uzyskać zezwolenie regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Prawo do wycinki drzewa bez zezwolenia nie dotyczy także pomników przyrody rosnących na prywatnych posesjach. W takich sytuacjach konieczne jest przeprowadzenie obowiązującej dotychczas procedury, związanej ze zniesieniem formy ochrony przyrody – przypomina Małgorzata Zielonka, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach. Naczelnik Famulicki zauważa jednak, że zabrzanie sami często zwracają się z prośbą o objęcie taką ochroną drzew na swoich działkach, także dlatego, że opieka nad pomnikami przyrody jest obowiązkiem gminy. – W Zabrzu takich pomników mamy obecnie dziesięć, z czego zaledwie jeden dąb rośnie w połowie na prywatnym gruncie – mówi Famulicki.

Spore zmiany nastąpiły też w przepisach dotyczących reszty podmiotów, które nadal muszą się starać o zezwolenia na wycinkę. Obecnie ten wymóg jest konieczny jedynie w odniesieniu do drzew, których obwód mierzony na wysokości 130 cm przekroczył metr (dla topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego), a w przypadku cenniejszych gatunków - 50 cm. Są to więc drzewa, mające co najmniej kilkanaście lat. Z kolei wycinka drzew w pasie drogowym nie wymaga już zgody RDOŚ. Odnośnie krzewów, to bez zezwolenia można wycinać ich skupiska o powierzchni nie większej niż 25 metrów kwadratowych. Podwyższono też opłaty za zgodę na wycinkę, do maksymalnie 500 złotych za 1 cm obwodu pnia drzewa na wysokości 130 cm (daje to 50 tys. złotych za drzewo o obwodzie pnia 1 metra!) i maksymalnie 200 złotych za metr kwadratowy powierzchni zajętej przez krzew - ostateczną wysokość tych opłat pozostawiono w gestii gmin.

Rada miejska w Zabrzu nie zajmowała się jeszcze tą kwestią, lecz niebawem będzie do tego zmuszona. – Przewidziane przez ustawodawcę maksymalne opłaty są bardzo wysokie. Pozostawienie ich na podobnym poziomie mogłoby skutkować ucieczką inwestorów do sąsiednich miast, gdzie opłaty byłyby niższe. Z kolei zbytnie ich obniżenie mogłoby zachęcać z kolei do nadmiernej wycinki – zauważa Famulicki, wskazując na odpowiedzialność, jaka spoczywa na barkach radnych. - Ponadto gmina może przyjąć też uchwały dotyczące dodatkowych zwolnień z uzyskiwania zezwoleń na wycinkę oraz o nie naliczaniu opłat w niektórych przypadkach – wylicza Famulicki.

W ten sposób ustawodawca daje gminom możliwość dostosowywania poziomu ochrony zieleni do lokalnych potrzeb. W wydziale nikt nie zakłada, że nowa ustawa zmniejszy ilość spraw do załatwienia. Urzędnicy spodziewają się, że choć znacznie ubędzie im spraw związanych z zezwoleniami na wycinkę, ale może przybyć tych o nielegalne usunięcie zieleni, zwłaszcza, jeśli opłaty zostaną ustalone na zbyt wysokim poziomie (kara za nielegalną wycinkę nadal wynosi dwukrotność opłaty za zezwolenie, jednak winowajcę nie zawsze daje się ustalić).

Przyjęta przez sejm 16 grudnia – dość szybko - nowelizacja ustawy budzi też szereg pytań, na które bez dodatkowych wyjaśnień gminni urzędnicy nie są na razie w stanie wiążąco odpowiedzieć. Bo czy dzierżawę gruntu można traktować identycznie jak własność? A czy własność wspólnoty (zwłaszcza, gdy współwłaścicielami są osoby fizyczne) jest tożsama z własnością osoby fizycznej? Z takim pytaniami zabrzanie już teraz zwracają się do gminnych urzędników. A ci – póki co – nie są pewni, jakiej odpowiedzi im udzielać.

 

 

Tekst ukazał się w Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej (nr 5, 2 lutego 2017) na kolumnie W STRONĘ NATURY, która jest współfinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

 
Zobacz także

» Ekologiczne wyróżnienia: EkoKarliki dla zabrzańskich firm i certyfikaty Zwierzolubnych dla placówek oświatowych

WYRÓŻNIENIA. Zabrzańskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej oraz Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa Luiza z Zabrza zostały laureatami konkursu EkoKarlik 2016. Konkurs Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej...

» Dwie zabrzańskie szkoły wśród zwycięzców konkursu, którego stawką było uzyskanie dofinansowania do tworzenia nowoczesnych pracowni przyrodniczych

KONKURSY. Gala wręczenia nagród w konkursie Zielona pracownia oraz Zielona pracownia projekt odbyła się pod koniec grudnia w Katowicach. Konkurs organizuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, a jego celem...

» Przy granicy z Zabrzem mają powstać aż dwie spalarnie śmieci. Rudzianie też protestują, tamtejsze władze zapowiadają konsultacje społeczne

MY i ŚRODOWISKO. Pierwszą elektrociepłownię (Ekologiczne Centrum Odzysku), na 16-hektarowych nieużytkach przy Drogowej Trasie Średnicowej, pomiędzy rudzkimi dzielnicami Nowy Bytom, Ruda Południowa i Chebzie wybuduje firma Eneris. Prace mają...

» Szpaler do wycinki. Mieszkańcy Biskupic zbulwersowani faktem, że gminna inwestycja doprowadzi do zniszczenia ponad setki drzew przy głównej drodze dzielnicy

MY I ŚRODOWISKO. Marszałek województwa na dniach wyda prawdopodobnie zgodę na wycinkę ponad setki drzew w ciągu ul. Bytomskiej w Biskupicach, pod budowę nowego wodociągu i kanalizacji sanitarnej. Pod topór mogą pójść dorodne,...

» Gospodarka wodna – gospodarka osadowa, czyli uczmy się ekologicznych praktyk od Francji

W STRONĘ NATURY. W tym roku - już po raz czwarty z rzędu, Ambasada Francji w Polsce oraz jej partnerzy - organizują konkurs Eco-Miasto, mający wyróżnić gminy najbardziej aktywne w dziedzinie zrównoważonego rozwoju. Inicjatywa ta, objęta...
Reklama
REKLAMA
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA