Elektrofiltry kominowe. Zabrze chce wykorzystać w walce z niską emisją z palenisk domowych nowatorskie urządzenie opracowane przez naukowców Email
Wpisany przez Wojciech Słota napisz do autora    czwartek, 24 listopada 2016 19:35

NASZE POWIETRZE. Pod listem intencyjnym dotyczącym współpracy w zakresie poszukiwania innowacyjnych rozwiązań służących poprawie jakości powietrza w obszarze tzw. niskiej emisji podpisała się w miniony piątek (18 listopada) prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. To dokument regulujący współpracę pomiędzy Centralą Zaopatrzenia Hutnictwa, a samorządami, który ma szansę skutkować wartościowymi i efektywnymi rozwiązaniami w trosce o czyste powietrze nad naszym miastem. Pismo powstało w trakcie seminarium, które odbyło się w Centrum Innowacji i Transferu Technologii Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Konferencja dotyczyła efektywnych sposobów walki z niską emisją oraz podejmowanych w tym zakresie działań zarówno przez samorządy, jak i uczelnię oraz sferę biznesu. Podpisy złożyli również m.in. prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz burmistrz Żywca Antoni Szlagor. To pierwsze samorządy, które zdecydowały się na tego typu współpracę i wykorzystywanie specjalnie zaprojektowanych przez naukowców elektrofiltrów kominowych w skali mikro, bo jak dotąd są stosowane wyłącznie na skalę przemysłową, np. w elektrociepłowniach.

Samorządy walczą z tym problemem od wielu lat, a nie jest to ani łatwe ani tanie. Działania podjęte przez zabrzański samorząd są bardzo intensywne i szeroko zakrojone. W ostatnich latach na walkę z tzw. niską emisją wydaliśmy już ponad 150 mln zł - przypominała podczas seminarium prezydent Zabrza. - Leciwa substancja mieszkaniowa sprawia, że nasze działania są mocno ograniczone. Urządzenie, które dzisiaj jest tu prezentowane, może stać się antidotum na nasze bolączki. Jesteśmy otwarci na tego typu inicjatywy służące poprawie jakości powietrza. Stworzenie jak najlepszych warunków do życia mieszkańców to dla nas priorytet! Wierzę, że naukowcy dadzą nam takie rozwiązanie, które w tej walce będzie skuteczne. Dzisiaj robimy pierwszy krok - podpisujemy porozumienie na testowanie bardzo obiecującego urządzenia. Jeśli wyniki testów będą pomyślne, będziemy mogli je rekomendować dalej.    
Chodzi o wspomniane, a zaprezentowane w trakcie konferencji elektrofiltry kominowe, zaprojektowane przez dra inż. Roberta Kubicę z Katedry Inżynierii Chemicznej i Projektowania Procesowego Wydziału Chemicznego Politechniki Śląskiej. Naukowiec wygrał konkurs ogłoszony przez Centralę Zaopatrzenia Hutnictwa oraz Izbę Gospodarczą Sprzedawców Polskiego Węgla. Dzięki zastosowaniu tych filtrów ilość zanieczyszczeń, szczególnie pyłu emitowanego do atmosfery z małych urządzeń grzewczych takich jak tradycyjne piecyki mieszkaniowe, można zmniejszyć nawet o 90 procent!
Nie od dziś wiadomo, że zanieczyszczenie powietrza w wyniku tzw. niskiej emisji to jeden z największych problemów polskich gmin. Dość powiedzieć, że w pierwszej dziesiątce rankingu najbardziej zanieczyszczonych miast Europy znajduje się aż sześć polskich miast. Samorządy od lat walczą więc z problemem, dofinansowując nowoczesne piece, najczęściej zasilane surowcem innym niż węgiel kamienny. - To drogi i nie zawsze efektywny sposób na walkę z niską emisją - mówi Adam Gorszanów, prezes Grupy CZH.
Stworzony w pracowniach Politechniki Śląskiej patent może być zastosowany w już istniejących i funkcjonujących paleniskach domowych. Sam twórca urządzenia podkreślał w trakcie seminarium, że podstawowym parametrem charakteryzującym użyteczność elektrofiltra jest jego skuteczność. - W najprostszych rozwiązaniach, które opracowaliśmy, skuteczność ta może się wahać od 60 do 90 procent, w zależności od rodzaju i jakości źródła emisji - podkreślał Kubica.
Co istotne, opatentowany przez naukowców projekt może być zastosowany zarówno w domkach jednorodzinnych, jak i większych budynkach komunalnych. Jego skuteczność i efektywność została potwierdzona w prototypowych instalacjach. Kolejnym etapem są planowane testy w rzeczywistych warunkach.- Na testy te przyjdzie nam jednak trochę poczekać, bo są planowane raczej na przyszły sezon grzewczy. W tej chwili trwa dopracowywaniu montażu finansowego tego przedsięwzięcia i nie wiemy nawet, ile takich urządzeń trafi testowo do Zabrza. Ale z całą pewnością wykorzystamy je nie w budynkach użyteczności publicznej, lecz mieszkaniowych. I najchętniej w nieruchomościach wielorodzinnych, gdzie jedno takie urządzenie można podpiąć do kominów danego budynku – podsumowuje Janusz Famulicki, naczelnik Wydziału Ekologii UM w Zabrzu. 

 

 

Tekst ukazał się w Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej (nr 47, 24 listopada 2016) na kolumnie W STRONĘ NATURY, która jest współfinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

 
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA