Zielone pracownie. Dwie zabrzańskie szkoły uruchomiły nowoczesne sale z bogatym wyposażeniem do obserwowania przyrody Email
Wpisany przez Przemysław Jarasz napisz do autora    czwartek, 29 września 2016 09:29

 

WYDARZENIA. W dwóch zabrzańskich szkołach podstawowych – nr 15 przy ul. Czołgistów oraz nr 26 przy ul. Ogórka – oficjalnie uruchomiono „zielone pracownie” do nauki przyrody i ekologii. Te specjalnie wyposażone klasy zostały ufundowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach w ramach organizowanego w ubiegłym roku wojewódzkiego konkursu. Zabrzańskie propozycje okazały się na tyle interesujące, iż uzyskały łączne dofinansowanie funduszu w wysokości 65 tysiące złotych. Dzięki nowoczesnemu wyposażeniu uczniowie będą mogli z bliska podglądać świat przyrody, m.in. dzięki lupom, mikroskopom, specjalnym pojemnikom na owady, a także nagrywać odgłosy ptaków i je identyfikować z pomocą mikrofonu kierunkowego.

Otwarcie nowoczesnych zielonych pracowni dokonało się w ubiegły poniedziałek (19 września). W uroczystości obok przedstawicieli władz samorządowych uczestniczył osobiście Andrzej Pilot – prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Na własne oczy chciał się przekonać, jak ekologiczne pomysły edukacyjne nauczycieli i młodzieży są przekuwane w czyn. W progach sal gości witali nauczycieli przyrody, którzy czuwali nad realizacją konkursowych projektów.
- W zasadzie informację o w prasie wyczytała nasza sprzątaczka, która szybko zgłosiła się do mnie z gazetą. Wraz z dyrekcją doszliśmy do wniosku, że to doskonała okazja na dalszy rozwój naszej szkoły, która od wielu lat kładzie nacisk na edukację przyrodniczą. I bynajmniej nie tylko dlatego, że w najdawniejszych opracowaniach historycznych była ona zawsze opisywana jako „zielona szkoła” z racji położenia na zielonych obrzeżach Mikulczyc – mówi Sylwia Kot, która przyrody w SP 26 uczy od 17 lat.
Swój projekt, jak i samą salę, opatrzyła nazwą Świat Odkrywców Przyrody. Pracownia stanowi dopełnienie funkcjonującego już od dziesięciu lat przyszkolnego ogrodu botanicznego, ze zbiorami (np. drzewostanem) pochodzącymi z różnych stron świata, w tym Ameryki czy Azji. W ramach zajęć prowadzona będzie tu teraz m.in. obserwacja roślin i zwierząt oraz wprost hodowla roślin. - Całe dofinansowanie w kwocie 23 tysięcy złotych przeznaczyliśmy na zakup wyposażenia pracowni. Natomiast pani dyrektor wykorzystując środki własne szkoły zadbała o odnowienie i wyremontowanie samej sali. Efekt wydaje się być naprawdę imponujący, bo klasa tonie w zielonych i bukowych kolorach. Jest nie tylko fototapeta lasu, ale mamy też własną żywą faunę i florę, m.in. rybki, ślimaki afrykańskie i patyczaki, a do tego miniszklarnię. Nawet nowe meble: szafki, stoliki i krzesła są w takiej przyrodniczej tonacji – wyjaśnia Sylwia Kot. – Dla mnie największymi słowami uznania dzieci było głośno wypowiedziane „łał”, gdy pierwszy raz wchodziły do naszej zielonej pracowni.

W ramach wygranego konkursu sala wzbogaciła się także o zestaw do podglądania z bliska wszelkich owadów leśnych. Jest także laptop do projekcji filmów i prezentacji oraz tablica multimedialna. Ciekawostką jest bardzo czuły mikrofon kierunkowy ze słuchawkami i możliwością nagrywania dźwięków. - To sprzęt służący przede wszystkim do podsłuchiwania i nagrywania ptaków. Chodzi o to, by w trakcie wycieczki do lasu dzieci same wychwyciły i nagrały poszczególne odgłosy i na ich podstawie oceniły, jakie ptaki nam w tej wyprawie towarzyszyły – wyjaśnia nauczycielka.

Zgodnie z warunkami konkursu nowa pracownia będzie służyła przede wszystkim uczniom klas 4-6, ale w miarę możliwości nie tylko im. – Przeprowadziłam lekcję pokazową dla uczniów młodszych klas i też były pod ogromnym wrażeniem. Dlatego z wychowawcami tych roczników ustaliliśmy, że także i one co jakiś czas będą tu zaglądać na zajęcia, zwłaszcza w ramach kółek przyrodniczych – podsumowuje Sylwia Kot.

Podobna radość z wygrania konkursu ekologicznego zapanowała w SP 15. Mieszcząca się tu pracownia przyrodnicza została nazwana Eko–strefą młodego badacza. Dzięki finansom WFOŚiGW wyposażono ją w zestawy mikroskopów z preparatami, przyrządy do badania wód i gleby oraz nowoczesny sprzęt elektroniczny. W pracowni znalazło się także miejsce na kącik „szperacza i globtrotera” z czasopismami przyrodniczymi oraz grami edukacyjnymi dla młodszych dzieci.

Tymczasem Fundusz jest w trakcie rozstrzygania tegorocznej edycji konkursu Zielonych pracowni (wnioski były przyjmowane do połowy września). Być może wśród laureatów znów znajdą się zabrzańskie szkoły?






Tekst ukazał się w Głosie Zabrza i Rudy Śląskiej (nr 39, 29 września 2016) na kolumnie W STRONĘ NATURY, która jest współfinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Treści zawarte w publikacji nie stanowią oficjalnego stanowiska organów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach.

 
Zobacz także

» Ekologiczny tunelik magistrali ciepłowniczej

W STRONĘ NATURY. Firma Fortum zakończyła budowę pierwszego z kilku mikrotuneli w ramach tworzenia nowej magistrali ciepłowniczej, która połączy bytomską sieć z powstającą w Zabrzu nowoczesną elektrociepłownią. Jak dotychczas metodą...

» Wspomnienie lata i… zima. Finał konkursu fotograficznego, akcja Karmnik, liście pod lupą

W STRONĘ NATURY. Grubo ponad sto prac nadeszło na konkurs fotograficzny Koniec lata Miejskiego Ogrodu Botanicznego w Zabrzu. Jury w składzie: Agnieszka Zawisza–Raszka (dyrektor MOB), Tomasz Grochowski (jej zastępca) oraz Zbigniew Kuc...

» Ustawa antysmogowa, czyli walczymy o czystsze powietrze nad Śląskiem

W STRONĘ NATURY. O wprowadzeniu obostrzeń związanych z niską emisją i czystością powietrza głośno w całym kraju od ponad roku. W styczniu pierwszą w Polsce uchwałę antysmogową przyjęła Małopolska, wiosną Sejmik Województwa...

» Urzędnicy nie widzą

W STRONĘ NATURY.  Niczym bumerang wraca w Zabrzu brak właściwego nadzoru urzędników nad utrzymania w należytym stanie zieleni miejskiej przez prywatne firmy. Było to najlepiej ostatni widać w Rokitnicy, gdzie w kilku centralnych miejscach...

» Wiedza urzędników i zarządców na temat ochrony ptaków i nietoperzy w mieście jest niewystarczająca

W STRONĘ NATURY. Ptaki i nietoperze w miastach objęte są ochroną prawną przez cały rok: nie wolno ich zabijać, ranić, chwytać i przetrzymywać w domu, płoszyć, a także niszczyć i uniemożliwiać dostępu do schronień i gniazd. Ostatnio...
 

FACEBOOK

Reklama
REKLAMA